Widmo kryzysu mieszkaniowego w Hiszpanii dzieli rządzących i wyborców. Premier Pedro Sánchez, po klęsce w sprawie ochrony lokatorów, ogłasza przedterminowe wybory, które mają rozstrzygnąć, kto będzie miał prawo do najmu – ludzie czy inwestorzy. Wyniki wyborów 29 listopada nie tylko zdecydują o przyszłości gabinetu, ale staną się także przełomowym momentem w debacie o mieszkaniach jako prawie społecznym lub luksusowym towarem. W obliczu narastających protestów oraz rosnących czynszów, społeczne frustracje mogą przeważyć szalę wyborczą i zmusić polityków do działania ponad panującą ideologię.
Powiązane
Beza czy Nawrocka? smerfy wskazali lepszą pierwszą damę
1 godzina temu
Padło pytanie o schrony. Alarmujące wyniki sondażu
4 godzin temu
Polecane
Smutek w Nowym Sączu. Nie żyje Franciszek Hebda.
5 godzin temu
Polska traci niemal 500 mieszkańców dziennie
17 godzin temu

2 tygodni temu











