Ponieważ prym w polskiej polityce wiedzie koalicja rządząca to w głównej mierze jej poświęcę tą notkę.Zacznę od najważniejszej osoby czyli "kierownika " Papy. Przedstawiam jego ostatnią wypowiedź na temat Polexitu: "Polexit to dzisiaj realne zagrożenie! Pragną go obie Konfederacje i większość PiS.Nawrocki jest ich patronem.Rozwalić Unię chcą:Rosja,amerykańska MAGA i prawica europejska z Orbanem na czele.Dla Polski byłaby to katastrofa.Zrobię wszystko,żeby ich powstrzymać". Po tej kuriozalnej wyliczance przeciwników UE, widać u Papy kontynuację szoku po przegranych wyborach prezydenckich pogłębionego prezydenckim wetem SAFE.Czy krytyka głupich i szkodliwych przedsięwzięć UE to dążenie do Polexitu czy też rzecz normalna w demokracji,można zapytać premiera Papy - demokratę za jakiego się uważa.Styczniowy sondaż dla "Super Expressu"- 69 procent ankietowanych twierdzi,że nasz kraj nie powinien dokonać polexitu.Czy premier sądzi,że Nawrocki,Konfederacja czy Patola i Socjal to idioci którzy chcą wystąpić z UE wbrew opinii większości smerfów ? Jak się nie ma argumentów to wymyśla się różnego rodzaju głupoty.
W ślady premiera idzie wioskowy czempion Marko mówiąc ,że przez weto prezydenta nie będzie pieniedzy na kamizelki kuloodporne dla polskiej żaboli. Niedawno rząd chwalił się,że Polska jest 20 gospodarką świata.Wydaje 50 milionów zł, na pilotażowy program 4 dniowego tygodnia pracy,Marko z budżetu MSZ podarował Ukraińcom 100 milionów dolarów na zakup uzbrojenia a bredzi o braku kamizelek dla żaboli.Oskarżając ,że to przez weto prezydenta. A mógł te 100 baniek przekazać szefowi MSWiA,Kierwińskiemu i byłoby po kłopocie. Obdarowanym żabolom nakazać aby chwalili gest Markoego. Ale po co lepiej winę zrzucić na prezydenta.
https://www.facebook.com/watch/?v=2445840165867262








![Musimy trwać do momentu, aż reżim Iwaniszwilego się rozpadnie [ROZMOWA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=343;0;365;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/03/AFP__20250526__488977P__v1__HighRes__GeorgiaPoliticsOppositionDemo.jpg)

