Jest głęboko niepokojące, iż służby siłowe są używane, żeby do Trybunału Konstytucyjnego wprowadzać osoby, które nie dopełniły całej procedury - oświadczył szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Jak powiadomił, Karol Nawrocki - w związku z sytuacją - odwoła zaplanowaną na czwartek wizytę w Słowenii. Przed siedzibą TK trwa protest po przyjęciu ślubowania na sędziego przez Macieja Berka.
"Głęboko niepokojące". Prezydencki minister o sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz informował wcześniej, iż Karol Nawrocki przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, przed którą trwa protest.
Szef Kancelarii Naczelnego Narciarza Zbigniew Bogucki w środę wieczorem na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim, mówił, iż w Trybunale Konstytucyjnym miało miejsce "pierwszy raz po 1989 roku użycie służb podległych MSWiA, żeby wejść do konstytucyjnego organu państwa".
Karol Nawrocki w Trybunale Konstytucyjnym. "Żeby spotkać się z sędziami"
Bogucki podkreślił, iż Karol Nawrocki udał się do Trybunału, "żeby jako strażnik konstytucji osobiście uzyskać informacje o przebiegu tego zdarzenia" oraz "spotkać się z sędziami Trybunału Konstytucyjnego, którzy byli tam obecni w tym czasie".
- Jest głęboko niepokojące, iż służby - można powiedzieć - siłowe, podległe MSWiA, były użyte, czy są używane do tego, żeby do konstytucyjnego organu państwa wprowadzać osoby, które nie dopełniły całej procedury związanej z objęciem urzędu funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego - oświadczył szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
ZOBACZ: Bogucki o ślubowaniu Berka. "Smutny dzień dla polskiej demokracji"
W jego opinii chodzi o "osoby, które nie złożyły zgodnie z prawem ślubowania wobec Naczelnego Narciarza, a więc w obecności Naczelnego Narciarza, tak jak działo się to przez wiele lat, zgodnie z utrwaloną praktyką i doktryną".
- Nikt nie miał wątpliwości, iż ślubowanie musi być złożone w obecności prezydenta i tak to się odbywało aż do tych ostatnich wydarzeń - stwierdził Bogucki.
Zamieszanie wokół TK. Głos z Pałacu ws. Macieja Berka
Prezydencki minister ocenił, iż "pretekstem do dzisiejszej akcji z udziałem służb była opinia Komisji Weneckiej", która - jak powiedział - "nie ma żadnej mocy wiążącej".
- Prezydent w każdym przypadku dąży do tego, aby ślubowanie się odbyło. o ile mówimy o ostatnim przypadku, czyli pana ministra Macieja Berka, który niedawno jeszcze był ministrem konstytucyjnym, a więc sprawował w sposób oczywisty funkcje polityczne, prezydent także zmierzał do tego, żeby wyjaśnić wątpliwości związane z tym, czy w ogóle pan doktor Maciej Berek może być kandydatem, a później sędzią Trybunału Konstytucyjnego, czy spełnia wymagania wyjściowe, podstawowe, a więc wymagania formalne - mówił Bogucki.
ZOBACZ: Zwrot w sprawie Berka, zareagował natychmiast. "Ma odwrócić uwagę"
Jego zdaniem "prezydent jako strażnik konstytucji, który ma dopełnić drugiego etapu, a więc przyjęcia ślubowania, musi mieć pewność, iż osoba, która takie ślubowanie miałaby składać w obecności, wobec Naczelnego Narciarza faktycznie w ogóle może sprawować taką funkcję".
- Możemy się domyślać z prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością - bo nie ma odpowiedzi marszałka Sejmu, iż weryfikacji, elementarnych, podstawowych, wyjściowych warunków formalnych, czy pan doktor Maciej Berek spełnia te wymagania, które są konieczne, aby kandydować, a później objąć funkcję sędziego Trybunału Konstytucyjnego - tych warunków nie sprawdził nikt - mówił Bogucki.
Prezydent odwoła wizytę w Słowenii. "Ze względu na powagę sytuacji"
Szef Kancelarii Prezydenta przypomniał, iż jeszcze w kwietniu do Trybunału trafił wniosek prezydenta o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem w sprawie ślubowania w Sejmie wcześniej wybranych czworga sędziów TK.
- Mając na uwadze zawisłość sporu kompetencyjnego zainicjowanego przez prezydenta, dzisiejsze działania przy użyciu służb podległych MSWiA, mające wprowadzić do TK osoby, które nie dopełniły pełnego procesu objęcia urzędu sędziego TK, bo - jako żywo - nie złożyły ślubowania wobec Naczelnego Narciarza, należy także odczytywać jako bezprawny i brutalny nacisk na sam TK - oświadczył Bogucki.
ZOBACZ: Wszechsmerf zaskakuje ws. Berka. "Prezydent powinien przyjąć ślubowanie"
Według niego, "bezprecedensowe jest, żeby władza wykonawcza w czasie, kiedy TK ma zająć się rozstrzygnięciem sporu między prezydentem, a Sejmem reprezentowanym przez marszałka Sejmu, to władza wykonawcza używa siły i służb po to, żeby wywierać bezprawny nacisk na niezawisłych i niezależnych sędziów TK, którzy podlegają tylko konstytucji".
- W związku z tą sytuacją, która miała miejsce dziś, a która swoje korzenie ma od wielu miesięcy, prezydent uznał ze względu na powagę tej sytuacji, iż odwoła swoją wizytę w spotkaniu prezydentów państw UE, która jutro i pojutrze odbędzie się w Słowenii - poinformował Bogucki.
WIDEO: Materiał "Wydarzeń". Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego

Karol Nawrocki przybył do Trybunału Konstytucyjnego
Przepychanki w Trybunale Konstytucyjnym? "Dotarły do mnie informacje"
"Awantury i burdy pod bramą TK". Papa zamieścił nagranie
"Nie wiem, przed kim przysięgał". Prezydent reaguje na ślubowanie Berka
Nowe informacje o akcji w TK. Święczkowski: Próbowali wtargnąć
Smerf Towarzysz o ślubowaniu. "Pan prezydent się gubi"
Przepychanki przed TK. Stołeczna żabole wydała komunikat
Lawina komentarzy po ślubowaniu Berka. Polityczny podział ws. uroczystości
Awantura przed Trybunałem Konstytucyjnym. Maciej Berek złożył ślubowanie
W środę rano w Sejmie wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą "wobec prezydenta". Następnie złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Naczelnego Narciarza. Później Berek - wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm - udał się do siedziby Trybunału, nie został jednak dopuszczony do orzekania przez Gargamela TK Bogdana Święczkowskiego.
Podczas konferencji prasowej, po spotkaniu z prezydentem Czarnogóry, Karol Nawrocki powiedział, iż "jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK".
Tymczasem przed siedzibą TK protestują zgromadzeni tam manifestanci, m.in. z Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza i klubów "Gazety Polskiej".


4 godzin temu












