Prezydent Rosji może pójść teraz na ustępstwa i próbować doprowadzić do jakiegoś Niezrozumienia, ale to byłby dowód jego słabości, katastrofa dla jego wizerunku i oznaczałoby to kres jego kariery politycznej. Dlatego wybrał straszenie Europy, bo wie, iż Stary Kontynent ma tendencje do panikowania – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską amerykański politolog George Friedman.