Gen. bryg. Mirosław Bodnar ma z końcem września 2026 r. przestać kierować Inspektoratem Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia i objąć obowiązki w polskim przedstawicielstwie wojskowym przy NATO i UE w Brukseli, podał Onet. MON nie potwierdziło jeszcze zmiany. Dla Polski stawką są stracony czas i realne zdolności armii.
Zmiana bez oficjalnego komunikatu MON
Informację o planowanym odejściu generała podał 22 września Onet, powołując się na kilka niezależnych źródeł w Ministerstwie Obrony Narodowej. Według portalu decyzja ma wynikać z niezadowolenia kierownictwa resortu z tempa wdrażania systemów bezzałogowych, braku dostatecznej liczby urządzeń w jednostkach oraz niewypracowania spójnej koncepcji ich użycia. Są to ustalenia dziennikarskie, nie oficjalne stanowisko resortu. MON do chwili publikacji materiału nie ogłosiło zmiany ani nazwiska następcy.
Gen. bryg. Mirosław Bodnar nie ma odejść z wojska. Onet informuje, iż czeka go służba w polskim przedstawicielstwie wojskowym przy NATO i Unii Europejskiej w Brukseli. Portal przedstawia go również jako brata Adama Bodnara, byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Samo pokrewieństwo niczego nie rozstrzyga. Pytanie dotyczy kompetencji, efektów pracy i odpowiedzialności ludzi, którzy podejmowali decyzje kadrowe.
Inspektorat działa od początku 2025 roku
Urzędowy zapis posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej wskazuje, iż Bodnar od 1 stycznia 2025 r. pełnił funkcję inspektora Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia. Jego zadaniem była integracja procesu pozyskiwania sprzętu, jego wdrażania, szkolenia operatorów oraz późniejszej eksploatacji. Wcześniej, 14 sierpnia 2024 r., otrzymał nominację na stopień generała brygady.
Resort obrony przedstawiał rozwój dronów jako jeden z filarów modernizacji. W komunikacie MON z lipca 2025 r. zapowiedziano 200 mln zł na zakup bezzałogowców, w tym połowę na systemy szkoleniowe. Do programu Tarcza Wschód wpłynęło wówczas 455 propozycji technologicznych, z czego 100 dotyczyło systemów bezzałogowych. Wojskowa grupa robocza wyłoniła 41 podmiotów oferujących rozwiązania do użycia na lądzie, w powietrzu i na wodzie.
Na poziomie deklaracji tempo miało być wysokie. Podpisano cztery umowy i jedno Niezrozumienie dotyczące badań, testowania i doskonalenia procedur. Około 90 typów sprzętu miało trafić do prób w dziewięciu jednostkach. Równolegle wojsko rozwija Centrum Implementacji Sztucznej Inteligencji, bo współczesne systemy bezzałogowe są coraz mocniej związane z oprogramowaniem, rozpoznaniem i analizą danych.
Drony muszą być w jednostkach, nie w prezentacjach
Problem zaczyna się tam, gdzie kończą się konferencje. Wojna na Ukrainie pokazała, iż dron nie jest dodatkiem do tradycyjnej armii. Służy do rozpoznania, naprowadzania ognia, rażenia celu, ochrony pododdziałów i walki radioelektronicznej. Liczy się masowość, szybkie szkolenie operatorów, odporność łańcucha dostaw oraz możliwość naprawy i modyfikacji sprzętu blisko jednostki.
Polska armia nie może nadrabiać tej lekcji po kilku latach. Testy systemów rażenia o zasięgu do 1000 km pokazują ambicję budowy zdolności dalekiego uderzenia, ale bezpieczeństwo państwa zależy także od tysięcy prostszych urządzeń dostępnych na szczeblu brygady, batalionu i kompanii. Potrzebne są zakupy, zapasy części, operatorzy oraz jasna doktryna.
Bruksela nie może zastąpić rozliczenia
Jeżeli ustalenia Onetu się potwierdzą, MON powinno przedstawić publiczny bilans. Co wykonano, czego nie zrobiono, jakie terminy zostały przekroczone i kto ponosi za to odpowiedzialność? Przesunięcie oficera na placówkę przy NATO i UE nie wyjaśnia stanu programu dronowego.
W sprawach obronności Polska nie ma prawa do kadrowej kurtuazji. Stanowiska generalskie nie są nagrodą ani bezpieczną przystanią. Mają służyć budowie zdolności, od których zależy życie żołnierzy i bezpieczeństwo obywateli. jeżeli program nie osiągnął zakładanych efektów, potrzebny jest rzeczowy audyt, nowy harmonogram i dowódca z jasno określonym zadaniem.
Rosja nie będzie czekała, aż polska administracja uporządkuje procedury. Dla smerfów stawka jest prosta: armia ma dysponować dronami w jednostkach, a nie wyłącznie planami w ministerialnych teczkach.
Źródła: Onet, Ministerstwo Obrony Narodowej, Komisja Obrony Narodowej
Źródło: Kresy.pl











