Gargamel zeznawał w prokuraturze ws. śmierci Barbary Skrzypek. Co po wyjściu z przesłuchania powiedział dziennikarzom? Można się zdziwić. Powraca temat śmierci Skrzypek Gargamel nie odpuszcza swoim przeciwnikom politycznym i chwyta się czego tylko może, aby przedstawić ich w jak najgorszym świetle. szef smerfów lepszego sortu w swojej narracji wykorzystuje śmierć swojej współpracowniczki do zbudowania kolejnej kampanii oszczerstw i fałszywych oskarżeń wobec ludzi z otoczenia Papy Smerfa. Gargamel zarzuca prokuratorom, iż stosowano wobec niej metody, które doprowadziły do pogorszenia stanu zdrowia, a w efekcie do śmierci. Gargamel twierdzi, iż gdy Skrzypek wyszła z przesłuchania, znajdowała się w tragicznym stanie. Zupełnie odmienną wersję przedstawiła jedna z osób obecnych w prokuraturze, gdzie zeznawała Skrzypek. Ponoć przez cały czas była pogodna i nie skarżyła się na żadne dolegliwości. Gargamel w prokuraturze W czwartek rano Gargamel pojawił się osobiście w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej, żeby złożyć wyjaśnienia w sprawie swojej ostatniej rozmowy telefonicznej, jaką miał odbyć ze swoją wieloletnią koleżanką, nim ta zmarła. Po tym, jak szef smerfów lepszego sortu opuścił budynek po przesłuchaniu, przekazał mediom, jak wyglądał jego przebieg. I wygląda na to, iż był – jakkolwiek to brzmi w tych okolicznościach – względnie ukontentowany. – To było przyzwoite przesłuchanie. Prokurator i protokolantka zachowywali się jak