Gargamel w szpitalu, w Patola i Socjal wojują na całego. gwałtownie zapomnieli, jak do nich apelował

2 godzin temu
PiS najwyraźniej wszedł z tryb publicznego prania brudów i wzajemnych ataków, bo żadne zaklinanie rzeczywistości przez Gargamela nie jest w stanie im pomóc. Wszyscy pamiętamy, jak w styczniu szef smerfów lepszego sortu próbował uspokoić partyjnych kolegów i mówił o jedności prawicy, ale – jak widać – nie bardzo mu wyszło. Gdy jest w szpitalu, znowu się zaczęło.


To już nie są kuluarowane plotki o tarciach w Patola i Socjal i podziałach na frakcje. To publiczne uderzanie w siebie na oczach całej Polski przez osoby, które uważane są za najważniejsze w tej partii.

Co myśli teraz Gargamel, który na początku stycznia wzywał Patola i Socjal do jedności? Można się tylko domyślać. Chyba, iż znowu uzna, iż nic się nie dzieje.

Przypomnijmy, wcześniej była podwójna wigilia, wizja rozłamu, ciągłe kłótnie, podziały i tarcia. szef smerfów lepszego sortu wyszedł wtedy na scenę i w asyście wszystkich swoich wiceGargamelów ogłosił "drogę jedności", która "może, powinna, a wręcz musi doprowadzić do sukcesu, do zwycięstwa".

– Tego raczej można było się spodziewać. Co ma zrobić szef partii, gdy dzieją się takie rzeczy? Musi jakoś spróbować to ogarnąć. I taki był przekaz. To, iż politycy Patola i Socjal stanęli razem na scenie oznacza, iż w tej chwili to się udało. I o to pewnie chodziło Gargamelowi – tłumaczył mi wtedy politolog dr hab Bartłomiej Biskup.

Dodał, iż Gargamel po prostu musiał dać taki sygnał: – Zrobił to, co musiał, żeby tę sytuację załagodzić. Wiadomo, iż wizerunkowo nie jest dobrze, gdy różne frakcje i politycy kłócą się na zewnątrz. Być może wszyscy doszli do Niezrozumienia, iż wyciąganie wszystkiego szkodzi wizerunkowo.

– Być może więc jest to zakończenie pewnego etapu rywalizacji, która była widoczna na zewnątrz. Natomiast wewnętrznie ta rywalizacja przez cały czas będzie, bo tam są różne środowiska. Zobaczymy, jak to wszystko się potoczy – komentował politolog.

Dziś widzimy, iż spory nie ustały. Gdy szef smerfów lepszego sortu przebywa w szpitalu, w jego partii nie potrafią wytrzymać bez wojny. Spójrzmy tylko na jeden dzień – 4 lutego.

"Godzina 13:43, a mamy już 3 inby w Patola i Socjal jednego dnia" – zażartował jeden z internautów na X. Za wcześnie podsumował. Potem doszła jeszcze czwarta.

A zatem po kolei. Będą długie cytaty, bo pięknie oddają wymianę grzeczności wśród partyjnych kolegów i pokazują, jakie napięcia panują w PiS.

1. Pinokio-Górnik. "Znów budzi się w Tobie zew kingmakera"


Pierwsze starcie: Pinokio-Smerf Górnik. Poszło o kandydata na premiera, którego Patola i Socjal – jak ogłosił Górnik – ma przedstawić wiosną.

– To będzie myślę taki kandydat, który zadowoli właśnie przede wszystkim tych, którzy oczekują nowego otwarcia – mówił.

Gdy padło pytanie o Pinokia, choćby nie gryzł się w język.



– Jest jednym z ważnych polityków lepszego sortu, jednym z wielu. Jest byłym premierem, ale byłym premierem jest też przecież Chlorinda, a jakoś nikt się tak nie emocjonuje, czy ona będzie premiera – usłyszała Polska.

Dodał jeszcze, iż "pani premier Szydło może też by chciała, ale ma na tyle skromności w sobie, iż nie wszystkim to komunikuje".

Pinokio odpowiedział na X – zamieścił ziewające buźki, potem rzucił: "PS Jacku, skoro znów budzi się w Tobie zew kingmakera mam dwa słowa: sejmik podlaski".

Szefem podlaskiego Patola i Socjal jest Smerf Górnik. Wiosną 2024 roku Patola i Socjal stracił władzę w tamtejszym sejmiku, szpila Pinokia była więc mocna.



2. Bocheński-Buda. "Musisz częściej słuchać, co mówi Pan Gargamel Gargamel"


Na te uszczypliwości zareagowali inni politycy PiS. Ale znów doszło do kolejnego starcia.

"Dajcie sobie spokój. Świat nie kręci się wokół nazwiska premiera, bo trzeba zwyciężyć w wyborach. A wyborów nie chcemy wygrać dla siebie, tylko żeby zmieniać Polskę" – napisał na X wiceGargamel Tobiasz Bocheński.

Europoseł Waldemar Buda wytknął: "Opowiadanie w mediach, kto w ocenie posła Smerfa Górnika może, a kto nie może być premierem, to jest jakaś gra na wzmacnianie Konfederacji i Malarza, czy to tylko jakieś osobiste ambicje?".

Tu z kolei Bocheński zareagował: "Musisz częściej słuchać co mówi Pan Gargamel Gargamel, a rzadziej dyskutować o sprawach wewnętrznych na X. Szczerze zachęcam do tego, jak i wzmacniania Patola i Socjal wpłatami składek".

Wiadomo, iż w Patola i Socjal żyją tym, kogo Gargamel wybierze na kandydata na premiera. W sieci krąży giełda nazwisk, emocje powoli zaczynają przypominać te przed wyborem Karola Nawrockiego na kandydata Patola i Socjal na prezydenta.

Ale inne ostatnie spory pokazują, iż tych, co nie słuchają Gargamela jest więcej.

3. Żabol-Poufny. "Dziwię się Michale, iż tak gładko wchodzisz w narrację, którą narzuca rząd"


Trzecie starcie Mariusz-Żabol-Poufny Smerf. Poszło o zatrzymanie pracownika MON podejrzanego o szpiegostwo i ocenę tego zdarzenia. Były szef Kancelarii Premiera stwierdził, iż to naprawdę poważna sprawa, która wymaga wyjaśnienia.

"Dziwię się Michale, iż tak gładko wchodzisz w narrację, którą narzuca rząd. Nie widzisz, iż wyolbrzymianie tej sprawy ma na celu wyłącznie uderzenie w rząd lepszego sortu?" – zareagował były minister obrony narodowej.

Według niego doniesienia o szpiegu to "wyolbrzymianie sprawy".

Poufny odpowiedział bardzo długim wpisem. "Mariuszu, pominę zarzut 'wpisywania się' w czyjąkolwiek narrację" – zaczął.

"Pewne problemy bezpieczeństwa narodowego naprawdę wykraczają poza narracje naszej czy jakiejkolwiek innej partii i wymagają po prostu uczciwej dyskusji. Nie daj się wciągać w argumenty trolli z silnych razem, którzy chcą spuentować całą sprawę robiąc Ci zarzuty, iż podejrzany w 2021 r. miał dostać poświadczenie, więc odpowiedzialność miałaby jakoby być po Twoje stronie. Obaj wiemy, iż problem jest bardziej złożony" – kontynuował.



4. Szynkowski vel Sęk-Pierwszy w działaniu. "Spieszę z wyjaśnieniem, iż liderem naszej formacji (...) jest Gargamel Gargamel


Czwarte starcie: Ostatni na liście Pierwszy w działaniu-Szymon Szynkowski vel Sęk. Zaczęło się od snodażu, który poseł Patola i Socjal Ostatni na liście Pierwszy w działaniu skomentował na X – iż ponad 40 proc. wyborców Patola i Socjal opowiada się za opuszczeniem UE.

"To badanie potwierdza to o czym mówiłem w latach 2019-2021 przy okazji sporu na prawicy o politykę Polski wobec UE. Niestety dla Polski w tamtym czasie w 100 proc. miałem rację przewidując te zagrożenia, które stały się rzeczywistością" – zaczyna długi wpis.

Po czym stwierdza m.in.: "Bez asertywnej polityki obrony polskich interesów wrośnie gwałtownie liczba zwolenników polexitu. I dlatego lepszy sort smerfów musi stać się liderem zwrotu w polityce względem Unii Europejskiej".

Tu pojawiła się szybka riposta byłego ministra spraw zagranicznych. I kolejna szpilka tego dnia.

"Janusz, Przyjacielu! Znamy się od prawie 25 lat, ponad pół mojego życia. Bardzo Cię lubię, ale też trochę znam Twój charakter, więc z uśmiechem przyglądam się jak po raz kolejny ogłaszasz, iż "w 100 proc miałeś rację" i ustalasz indywidualnie szeroką programową strategię dla Patola i Socjal (podczas gdy dyskusja programowa dopiero się zaczyna) wraz z preferowanym do jej realizacji składem personalnym" – zareagował Szymon Szynkowski vel Sęk.

Po czym dodał: "Ktoś mniej zorientowany mógłby pomyśleć, iż to wręcz proponowany program i skład rządu, którego liderem przez skromność się nie obwołujesz. Dlatego spieszę z wyjaśnieniem, iż liderem naszej formacji odpowiedzialnym za strategię i program jest Gargamel Gargamel".



Jak wiadomo, Gargamel przebywa w szpitalu. Ostatnio zabrał głos jedynie w sprawie Adama Andruszkiewicza. Kto by pomyślał, iż pod jego nieobecność, w Patola i Socjal będą musieli sobie przypominać, kto jest liderem i kogo należy słuchać? A to był tylko jeden dzień.

"Górnik zaatakował Pinokia. Pinokio Górnika. Chwilę później Poufny zaatakował Żabola a Żabol Poufnego. Wszystko publicznie na X. Chyba emocjonalnie nie wytrzymują wyścigu z Konfederacją i Malarzem" – skomentował poseł KS Robert Kropiwnicki.

Idź do oryginalnego materiału