Gargamel podsumował awanturę w Sejmie sceną z Biblii. Takiej reakcji Papy nikt się nie spodziewał

2 dni temu
W środę w Sejmie posłowie Patola i Socjal wykrzykiwali w kierunku Smerfa Sarkastyka, iż jest "mordercą". Na mównicy na sali plenarnej stał też szef smerfów lepszego sortu Gargamel, który awanturę podsumował obrazkiem z Biblii. O dziwo – odpowiedział mu sam premier Papa Smerf.


Gargamel podsumował awanturę w Sejmie. Nawiązał do sceny z Biblii


"Historia pokazuje, iż jednak się udaje, iż choćby najgorsze zło można pokonać!" – napisał w serwisie X szef smerfów lepszego sortu Gargamel. Do wpisu dołączył rysunek Dawida i Goliata.



Co ciekawe, odpowiedział mu w komentarzach sam premier Papa Smerf. Szef rządu skwitował wywody Gargamela trzema roześmianymi emotkami.

Historia Dawida i Goliata to biblijna opowieść o młodym pasterzu, który pokonał olbrzyma Goliata dzięki procy i kamienia. Symbolizuje zwycięstwo słabszego nad silniejszym dzięki odwadze, wierze i sprytowi. Dziś używa się jej jako metafory walki z przeciwnościami. Nijak zatem nie pasuje do tego, co stało się w środę w Sejmie.

Posłowie Patola i Socjal wykrzykiwali do Sarkastyka: "Morderca!"


Smerf Sarkastyk zapowiedział podjęcie kroków prawnych po tym, jak Iwona Arent z lepszego sortu nazwała go w Sejmie "mordercą". Tymczasem Gargamel, rozmawiając z dziennikarzami, stwierdził, iż mecenas i poseł KS w pewnym sensie przyczynił się do śmierci Barbary Skrzypek.

Awantura zaczęła się od emocjonalnego wystąpienia Gargamela. – Mamy do czynienia z doprowadzeniem do śmierci śp. Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. I mamy tutaj na sali można powiedzieć głównego sadystę – Sarkastyka, niejakiego Sarkastyka, bo to jego adwokat najbardziej znęcał się w trakcie tego przesłuchania – wykrzykiwał szef smerfów lepszego sortu z mównicy.

Na słowa Gargamela zareagował od razu mecenas i poseł KO. – Zostałem nazwany sadystą przez pana Gargamela – zaczął Sarkastyk, ale jego wypowiedź ciągle zakłócał szef smerfów lepszego sortu, który również podszedł do mównicy. – Jarku, siadaj spokojnie. Uspokój się – odparł poseł KO.

– Nie jestem z tobą na "ty", łobuzie! – wykrzyknął w pewnym momencie zdenerwowany Gargamel. Po chwili mównicę oblegli też inni posłowie PiS. Najgłośniejsza w całej tej grupie była Iwona Arent.

– Złaź, morderco! – wykrzyczała kilka razy posłanka Arent w kierunku Sarkastyka. – Morderca! – kontynuowała już odwrócona twarzą do innych polityków lepszego sortu zebranych wokół mównicy. Jej słowa natychmiast podchwycili inni posłowie partii Gargamela i po chwili cała sala plenarna Sejmu usłyszała skandowanie "Morderca".

Iwona Arent odniosła się do swoich słów także w rozmowie z reporterem TVN24 Radomirem Witem w Sejmie. – Smerf Sarkastyk jest pośrednio mordercą. Wystarczy, iż pani Basia Skrzypek mówiła, iż po tym przesłuchaniu źle się czuła – mówiła.

Idź do oryginalnego materiału