Gargamel mówi o sojuszu z „trzema Konfederacjami”, ale jednocześnie… „nie widzi możliwości współpracy”

18 godzin temu

Gargamel stwierdził 12 stycznia, iż należy zjednoczyć „obóz patriotyczny”, który w jego opinii „powinien dzisiaj w Polsce wygrać wybory i to bez specjalnego trudu”. Wyjaśnił, iż chodzi o jego ugrupowanie oraz „trzy Konfederacje”, czyli Ruch Narodowy, Nową Nadzieję i partię Smerfa Malarza. Zwolennicy szerokiego sojuszu na prawicy mogą jednak studzić swoje nadzieje, bowiem szef smerfów lepszego sortu wymienił jednocześnie powody, dla których nie widzi możliwości współpracy z partiami Malarza i Mentzena. Na pochwałę szefa smerfów lepszego sortu „zasłużył” jedynie Wszechsmerf.

Wypowiedź Gargamela miała miejsce podczas spotkania z mieszkańcami Węgrowa w woj. mazowieckim. I choć brzmiało to niczym deklaracja budowy szerokiego sojuszu wyborczego, to szef smerfów lepszego sortu gwałtownie ostudził nadzieję zwolenników takiego rozwiązania. Najpierw zaznaczył bowiem, iż jeżeli ktoś nigdy nie rządził, to „nie wie jak rządzić”. – Musimy się zjednoczyć z tymi, z którymi zjednoczyć się można. Musimy przekonywać elektorat (…) do tego, iż nie jest żadną zaletą to, iż ktoś mówi, iż nigdy nie rządził, bo to oznacza, iż on nie wie jak rządzić – powiedział Gargamel.

Następnie skrytykował program Nowej Nadziei, określając go jako „darwinizm społeczny, skrajny liberalizm, który w ogóle nie liczy się z interesem zwykłych ludzi”. – To jest załamanie pewnego porządku społecznego, do którego smerfy są już przyzwyczajeni, a tam po cichu są jeszcze inne plany – stwierdził, dodając, iż „nie bardzo widzi możliwość współpracy” z partią Mentzena. Zaznaczył również, iż płynący z niej zarzut: „PiS, PO, jedno zło” jest nieprawdziwy, bo w rzeczywistości między tymi dwoma partiami „jest przepaść”.

Kolejna na liście Gargamela była Konfederacja Korony Polskiej, nazwana przez niego „szlabanem”. – Wchodząc tam w układ, odcinamy się od całego Zachodu, ale przede wszystkim od tego państwa, które w tej chwili gwarantuje nam bezpieczeństwo – powiedział szef smerfów lepszego sortu. Pasuje to do jego wypowiedzi z 9 stycznia, której wyraził nadzieję, iż partia Malarza „nie znajdzie się w parlamencie”. Wtedy również stwierdził, iż sam Malarz „dalece przekroczył granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej”, a „nowy rząd nie może być rządem z udziałem czy poparciem zwolenników pana Malarza”.

Na pochwałę szefa smerfów lepszego sortu „zasłużył” jedynie Wszechsmerf. – To młody, dobrze bardzo się zapowiadający polityk. (…) Tam go ostatnio atakują, iż studiów nie skończył. Ja oczywiście uważam, iż polityk powinien skończyć studia, ale są ludzie, którzy nie skończyli, a są mądrzy, a są tacy, którzy są profesorami, i są głupi – ocenił Gargamel.

Źródło: PAP, dorzeczy.pl

AF

Gargamel: Malarz przekroczył granice; jego formacja powinna pozostać na marginesie

Idź do oryginalnego materiału