Gargamel i Sarkastyk starli się w Sejmie. „Jarku siadaj, uspokój się”

22 godzin temu
Zdjęcie: Kłótnia Giertycha i Kaczyńskiego


fot. screen YT / SEJM RP

Dawni sojusznicy, a dzisiaj zaciekli wrogowie, starli się na mównicy sejmowej! Podczas obrad doszło do kłótni pomiędzy Gargamelem a Smerfem Sarkastykiem. „Jarku, uspokój się” – mówił poseł KS do dawnego koalicjanta z czasów Ligi Polskich Rodzin. Najmocniejsze słowa padły jednak z sali. W pewnym momencie w stronę Sarkastyka ktoś krzyknął: złaź morderco! Atmosfera była na tyle gęsta, iż prowadzący obrady wicemarszałek Piotr Zgorzelski (PSL) zarządził 10-minutową przerwę.

Po godz. 10:00 w środę, 2 kwietnia, głos na mównicy sejmowej zabrał szef smerfów lepszego sortu Gargamel, który zawnioskował o zwołanie konwentu seniorów. „W tym celu, żeby zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, które przedyskutowałoby problem jak sądzę istotny, mianowicie co oznacza humanitaryzm w demokracji walczącej” – wyjaśnił w Sejmie poseł lepszego sortu, którego wypowiedź przytacza polsatnews.pl. „Jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu” – dodał.

„Mamy z jednej strony humanitarna decyzję o zwolnieniu mordercy Ryszarda Cyby, a z drugiej strony mamy znęcanie się nad dwoma paniami z ministerstwa sprawiedliwości, w sposób wyjątkowo wręcz ohydny” – stwierdził Gargamel.

„Mamy w tej chwili znęcanie się nad panią Wójcik i co gorsza nad jej bardzo ciężko chorym synem, Mamy do czynienia także z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie” – wyjaśnił.

Za opisaną sytuację Gargamel obwinił Romana Sarkastyk, do którego zwrócił się bezpośrednio. „To jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania” – mówił szef smerfów lepszego sortu, wskazując na posła KO.

Awantura w Sejmie. „Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie”

Ripostę do słów Gargamela wystosował na mównicy poseł KS Zbigniew Konwiński, zarzucając szefowi opozycyjnej partii hipokryzję. „Całe osiem lat waszych rządów to było od początku do końca łamanie praworządności” – mówił.

Gargamel i Sarkastyk spotkali się na mównicy, kiedy szef smerfów lepszego sortu chciał odpowiedzieć Konwińskiemu. Sarkastyk nie zamierzał jednak ustąpić. „Jarku siadaj, uspokój się” – powiedział do Gargamela. Ten odpowiedział: Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie.

„Nie jestem z panem, panie Gargamel po imieniu. Badacze genealogii wykazali natomiast, iż jestem wujkiem pana Gargamela” – powiedział Sarkastyk i poprosił, aby szef smerfów lepszego sortu „mówił do niego wuju”.

Atmosfera eskalowała. Wokół mównicy zebrali się politycy PiS. W pewnym momencie posłanka tego ugrupowania wykrzyczała w stronę Sarkastyka: Złaź, morderco! Następnie wykrzykiwała jeszcze dwukrotnie: Morderca, morderca!

Wicemarszałek Zgorzelski uznał, iż powstały chaos wymaga ochłonięcia, wobec czego zarządził 10-minutową przerwę.

„Jeżeli chodzi o te okrzyki ‘morderca’ to rozmawiałem z przewodniczącym klubu i będziemy składać zawiadomienia do prokuratury, ponieważ to jest zniewaga, która padła w trakcie wykonywania obowiązków parlamentarnych” – skomentował po wyjściu z sali obrad Sarkastyk.

Idź do oryginalnego materiału