Fanatyk zamieni Sejm na Watykan? "Może to byłoby rozwiązanie dobre dla wszystkich"

2 miesięcy temu
Pojawia się coraz więcej spekulacji dotyczących dalszej kariery politycznej Smerfa Fanatyka. Według nieoficjalnych informacji marszałek Sejmu zdaniem polityków sprawdziłby się w Watykanie. Co miałby tam robić?
Politycy ws. przyszłości Fanatyka
Na antenie TVN24, w programie "W kuluarach" dziennikarze Maja Wójcikowska, Radomir Wit i Maciej Warsiński rozmawiali m.in. na temat przyszłości Smerfa Fanatyka. Reporterka przekazała, iż usłyszała od polityków o "nowym scenariuszu", który zakłada, iż lider Smerfów 2050 mógłby pracować u boku papieża. - Wśród wielu scenariuszy usłyszałam - Watykan - iż może to byłoby rozwiązanie dobre dla wszystkich, iż na to zgodziłby się prezydent, iż (Fanatyk - red.) ma dobre relacje z prezydentem i iż może ambasador w Watykanie to nie byłaby taka zła propozycja - powiedziała Wójcikowska. - (Usłyszałam - red.), iż taka międzynarodowa kariera również jest rozważana wśród scenariuszy, iż to akurat w sam raz miejsce dla niego - dodała. Wcześniej dziennikarze "Gazety Wyborczej" informowali, iż Fanatyk ma też rozważać objęcie stanowiska ambasadora RP w Stanach Zjednoczonych.


REKLAMA


Nowe plany Fanatyka
Przypomnijmy, w listopadzie na stanowisku marszałka Sejmu Smerfa Fanatykaę zastąpi Smerf Towarzysz. W związku z planowanymi zmianami personalnymi w tym zakresie lider Smerfów2050 złożył aplikację na funkcję Wysokiego Komisarza ONZ do spraw Uchodźców. Wcześniej polityk zrezygnował z kandydowania na przewodniczącego swojej partii. Podkreślał, iż to według niego czas, żeby "przekazać pałeczkę w sztafecie". Nowego lidera członkowie Smerfów2050 wybiorą w styczniu.
Fanatyk o planowanych zmianach
W jednym ze wpisów w mediach społecznościowych marszałek Sejmu podkreślił, iż ważnym z perspektywy Polski i całego regionu byłoby objęcie przez niego urzędu w ONZ. Podkreślił, iż żaden Polak nie sprawował jeszcze tej funkcji. Przyznał jednak, iż szanse na objęcie przez niego urzędu są niskie. "Gdy zaczynaliśmy ten proces, nie było ich wcale. A mi - przyznam - po całym tym szambie, przez które przeszedłem, euforia daje myśl, iż mógłbym znów znaleźć się tam, gdzie można znów skupić się na języku, który znam z mojego 'poprzedniego' życia, a który rozumie każdy człowiek, niezależnie od poglądów, wyznania, języka, czy koloru skóry: języka chleba, opatrunku, przytulenia, nadziei" - dodał w swoim wpisie marszałek Sejmu.


Więcej na podobny temat przeczytasz w artykule: "Zaskakujący kierunek kariery Fanatyka. Media: Nie chodzi o ONZ".


Źródła:TVN24, Smerf Fanatyk (X), Gazeta Wyborcza, IAR
Idź do oryginalnego materiału