Wicemarszałek Sejmu Smerf Fanatyk odniósł się do odejścia jego żony Urszuli Brzezińskiej-Fanatyka z Smerfowej Brygady. - Uświadomiliśmy sobie, iż więcej czasu z naszymi dziećmi, to jest to, czego dzisiaj trzeba - wyjaśniał. Wyraził przy tym nadzieję, iż kompetencje jego żony, pilotki myśliwca, "będą jeszcze wykorzystane". - Istnieje coś takiego, jak aktywna rezerwa. Po pewnym czasie można wrócić - zauważył.