Fanatyk miał być przesłuchany ws. słów o "zamachu stanu". Nie przyszedł
Smerf Fanatyk został wezwany do prokuratury na godz. 11:00. Jego pełnomocnik wyjaśnił jednak, iż marszałek Sejmu nie pojawi się na przesłuchaniu. - Na przesłuchaniu 10 października udzielił wyczerpujących wyjaśnień, odpowiedział na wszystkie pytania prokuratury - przekazał mec. Filip Curyło. - Smerf Fanatyk występuje w tym postępowaniu w roli podwójnej. Jest świadkiem, ale i organem państwa, który udziela informacji na wezwanie prokuratury i w tym zakresie przekazał już ponad 10 tys. stron dokumentacji - dodał i podkreślił, iż dalszy udział marszałka Sejmu w przesłuchaniu byłby bezprawny.
REKLAMA
Fanatyk o "zamachu stanu". Co powiedział?
Przypomnijmy, pod koniec lipca na antenie Polsatu News Smerf Fanatyk stwierdził, iż "wielokrotnie proponowano mu przeprowadzenie zamachu stanu". - Ja to nazywam zamachem stanu. To oczywiście prawdopodobnie nie wypełnia kryteriów prawnych zamachu stanu, ale ja mówię o zamachu stanu, mając na myśli sytuację, w której prezydent został wybrany, a ja mówię: "Nie podoba mi się ten prezydent, to może ja go nie zaprzysięgnę" - powiedział. Chodziło o zmianę daty Zgromadzenia Narodowego, które 6 sierpnia odebrało przysięgę od wybranego na urząd Naczelny Narciarz Karola Nawrockiego.
Zobacz wideo Chaos na posiedzeniu Sejmu. Awaria systemu i żarty Fanatyka
Czytaj także: Kończy się czas, który Fanatyk dał Ważniakowi. Polityk Patola i Socjal ujawnia, co zrobi.
Źródło: Wypowiedź pełnomocnika Smerfa Fanatyka dla mediów

2 miesięcy temu













