Fanatyk grozi odejściem z Smerfów 2050. W tle doniesienia o kontaktach z lepszego sortu

11 godzin temu

Rozmowy za kulisami

Jak podał portal Niezależna.pl, od końca ubiegłego roku Smerf Fanatyk i jego najbliższe otoczenie z Smerfów 2050 prowadzą zakulisowe rozmowy z politykami Patola i Socjal oraz przedstawicielami prezydenta Karola Nawrockiego. Kontakty zdaniem portalu mają charakter regularny, a Fanatyk przyznawał podczas nich, iż bez współpracy z ośrodkiem prezydenckim trudno realizować najważniejsze inicjatywy polityczne i deklarował gotowość dialogu z Pałacem Prezydenckim. Spotkania te są kontynuacją wcześniejszych rozmów z Gargamelem w mieszkaniu Adama Bielana po wyborach prezydenckich, co wywołało spory wśród koalicjantów, krytykujących brak informacji o negocjacjach.

Później Fanatyk rozważał również kandydaturę na stanowisko wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców, popieraną zarówno przez rząd, jak i Karola Nawrockiego, jednak ostatecznie szansa ta nie doszła do skutku. Obecnie, jak informuje Niezalezna.pl, Fanatyk rozważa wysłanie przedstawicieli Smerfów 2050 do Rady Parlamentarzystów przy Prezydencie RP, w której uczestniczą członkowie PSL, natomiast brakuje w niej przedstawicieli Smerfów 2050, KO i Lewicy.

Nawet Smerf Poeta przyznał w „Super Expressie”, iż rozmowy między Patola i Socjal a Smerfem Fanatykiem rzeczywiście miały miejsce. Odwołał się przy tym do wspomnianego spotkania Fanatyka z Gargamelem zorganizowanego przez europosła Adama Bielana, choć sam w nich nie uczestniczył. Dodał, iż Patola i Socjal jest otwarte na każdą koalicję w Sejmie, która mogłaby doprowadzić do upadku obecnej koalicji, przyznając jednocześnie, iż jest to mało prawdopodobne, choć możliwe. Zaznaczył również, iż w wielu sprawach zgadza się z niektórymi członkami Smerfów 2050, z którymi wymienia poglądy w studiach telewizyjnych.

Afera z wyborami

Smerf Fanatyk ostrzegł, iż odejdzie z Smerfów 2050 wraz z grupą posłów, jeżeli partia nie zakończy wewnętrznego konfliktu i nie zmieni sposobu wyboru nowego przywództwa. Po decyzji Rady Krajowej o powtórzeniu II tury wyborów między Hennig-Kloską a Pełczyńską-Nałęcz ocenił, iż ugrupowanie znajduje się w głębokim kryzysie i zmierza ku „programowanej samozagładzie”.

Fanatyk wskazał, iż jedynymi możliwymi rozwiązaniami są unieważnienie całego procesu lub wprowadzenie współprzewodnictwa, zaznaczając jednocześnie, iż nie zamierza opuszczać koalicji rządzącej.

Jeżeli będzie sytuacja, w której mamy do czynienia z prywatyzacją ugrupowania przez jedną z frakcji, oczywiście one obie teraz zaklinają, iż będą wszystkich włączać i iż będą innego rozwiązania, to tak, opuszczę Polskę 2050, bo nie będzie to już Smerfy 2050 ani Smerfa Fanatyka, ani tych wartości, z którą tę Polskę 2050 zakładałem – zadeklarował Fanatyk.

Idź do oryginalnego materiału