ESG jako test jakości zarządzania
Zdjęcie: Foto: Adobe Stock
Coraz częściej słyszę, iż ESG się kończy. Że rynek jest zmęczony. Że regulacje przytłaczają. Że firmy mają dość kolejnych obowiązków, skrótów, raportów i definicji. I w pewnym sensie to prawda. ESG w swojej dotychczasowej, etykietowej formie rzeczywiście dobiega końca. Ale nie dlatego, iż przestaje być potrzebne. Wręcz przeciwnie – dlatego, iż przestaje być osobnym bytem, a zaczyna być trwale wtopione w sposób funkcjonowania firm.

1 godzina temu







