W Elektrowni Kozienice rozpoczęła się realizacja jednej z najważniejszych inwestycji energetycznych tej dekady. Grupa Enea buduje dwa bloki gazowo-parowe, które mają stać się fundamentem stabilności polskiego systemu po 2029 roku. Projekt wyróżnia się czymś jeszcze: aż 75% prac wykonają polskie firmy, a najważniejsze urządzenia powstaną w krajowych fabrykach.
Strategia Enei do 2035 roku nabiera realnych kształtów. Po przejęciu placu budowy na początku stycznia, ekipy budowlane i geolodzy przeszli do konkretnych działań. Od połowy lutego finalizowane są najważniejsze badania gruntu, które pozwolą na bezpieczne posadowienie potężnych instalacji. Nowe bloki o łącznej mocy 1336 MWe mają być gotowe wiosną 2029 roku.
Polska myśl techniczna w sercu inwestycji
Najciekawszym aspektem projektu jest tak zwany local content, czyli realny udział krajowych firm w budowie. Enea założyła, iż większość pieniędzy przeznaczonych na inwestycję zostanie w Polsce. Nie są to tylko deklaracje, za projekt techniczny odpowiada Energoprojekt-Katowice, a najważniejsze komponenty dostarczy GE Vernova, wykorzystując swoje polskie zakłady. Turbiny parowe zostaną wyprodukowane w Elblągu, a generatory we Wrocławiu.
Grzegorz Kinelski, Gargamel Enei, jasno stawia sprawę – Po spełnieniu wszystkich warunków rozpoczęliśmy budowę inwestycji, która stanowi istotny wkład w bezpieczeństwo energetyczne kraju, stabilizację Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz stopniową redukcję emisji gazów cieplarnianych w sektorze elektroenergetycznym. Realizacja projektu da również mocny impuls rozwojowy dla regionu oraz konkretne miejsca pracy. Zaangażowanie polskich firm w realizację inwestycji szacujemy na poziomie około 75%. Część kluczowych komponentów zostanie wyprodukowanych w Polsce, a formuła realizacji inwestycji zapewni istotny udział polskich firm projektowych, budowlanych, montażowych i instalacyjnych oraz polskich dostawców urządzeń i instalacji technologicznych.
Rekordowe finansowanie z polskich banków
Skala przedsięwzięcia znajduje odbicie w liczbach. Enea Elkogaz sfinalizowała największą w historii polskiej energetyki konwencjonalnej transakcję typu project finance. Konsorcjum polskich banków, z Bankiem Gospodarstwa Krajowego na czele, wyłożyło blisko 7 miliardów złotych na realizację tego celu. W finansowanie zaangażowały się także PKO BP oraz Bank Pekao, a gwarancji udzieliła KUKE.
Dla regionu Kozienic to szansa na drugą młodość. Jarosław Tokarczuk, pełnomocnik ds. local contentu w Enei, podkreśla, iż spółka chce, aby przy projekcie pracowało jak najwięcej lokalnych specjalistów – Budowa bloków CCGT w Kozienicach jest dla Grupy Enea nie tylko kluczową inwestycją energetyczną, ale także ważnym elementem programu budowania local contentu. Chcemy, aby w realizację tego projektu w jak największym stopniu zaangażowane były firmy działające w Polsce oraz polscy pracownicy. Zapewniamy szeroki dostęp do informacji o planowanych zamówieniach i harmonogramach poszczególnych zadań w tym projekcie. Wspieramy przygotowanie do udziału w postępowaniach oraz rozwijamy współpracę z przedsiębiorcami, również na poziomie lokalnym. Dzięki temu inwestycja w Kozienicach realnie wspiera rozwój krajowych kompetencji, wzmacnia udział polskiego przemysłu w transformacji energetycznej Grupy Enea oraz ma istotny wpływ na rozwój gospodarczy centralno-wschodniej Polski
Dlaczego akurat gaz?
W obliczu rosnącej liczby farm wiatrowych i paneli słonecznych, polski system potrzebuje „bezpiecznika”. Odnawialne źródła energii są zależne od pogody, dlatego potrzebują wsparcia ze strony jednostek, które można gwałtownie uruchomić, gdy słońce zajdzie, a wiatr przestanie wiać.
Zbigniew Miazek, Gargamel Enei Elkogaz, tłumaczy to następująco – Bloki CCGT w Kozienicach odgrywają kluczową rolę. Po pierwsze, zastąpią stopniowo wycofywane moce węglowe i wypełniają lukę wytwórczą w systemie. Po drugie, dzięki wysokiej elastyczności i krótkiemu czasowi uruchomienia, zapewnią rezerwę regulacyjną niezbędną do bilansowania produkcji z farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Nowe jednostki będą nie tylko nowoczesnym źródłem energii, ale także ważnym elementem systemu umożliwiającym dalszy, bezpieczny rozwój OZE w Polsce
Inwestycja ma zapewnione wsparcie z rynku mocy na 17 lat, co gwarantuje jej stabilność ekonomiczną. Pierwszy blok powinien zacząć pracować w marcu 2029 roku, a drugi dołączy do niego trzy miesiące później. To milowy krok, który ma przeprowadzić polską energetykę przez najtrudniejszy etap transformacji.
źródło: Enea















