Morskie śmieci to nie tylko kawałki plastiku dryfujące na powierzchni. Na dnie zalegają tony ciężkich i niebezpiecznych odpadów, których wyławianiem mogłyby zająć się bezzałogowe drony sterowane przez sztuczną inteligencję. Projekt SeaClear2.0 to najnowsza europejska inicjatywa w tym zakresie.
Nowa technologia kontra śmieci
Unia Europejska planuje zmniejszyć poziom zaśmiecenia regionalnych mórz o połowę do 2030 r. W realizacji tego ambitnego celu pomaga finansowany z unijnego programu Horizon system SeaClear, który wykorzystuje najnowszą technologię do lokalizacji i wyławiania zalegających na dnie odpadów. Projekt SeaClear2.0 realizowany przez 13 partnerów z Cypru, Chorwacji, Francji. Niemiec, Izraela, Włoch, Holandii, Rumunii i Hiszpanii jest kontynuacją działań przeprowadzonych w latach 2020-2023.
Drony wyposażono w moduły AI, które umożliwiają odróżnianie podwodnych śmieci od roślin, skał i organizmów morskich. W identyfikacji pomagają też nowoczesne kamery i sonary, a całość operacji zdalnie monitorują ludzie.
Co wyławiają drony z europejskich mórz?
W ramach przeprowadzonych w marinie w Marsylii pokazów technologii SeaClear2.0 wyłowiono m.in. opony, zardzewiałe części statków, kawałki płotów, fotele samochodowe, a choćby ciężkie maszyny. Usuwanie tych odpadów ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa żeglugi, ale także jest najważniejsze z punktu widzenia zdrowia ekosystemów morskich. Wiele z wyłowionych przez drony śmieci może przez długi czas uwalniać do wody związki szkodliwe dla żyjących w niej organizmów.
Jak mówi koordynator projektu Bart De Schutter z Delft University of Technology w Holandii, szczególnie pilnym zadaniem jest wyławianie odpadów z tworzyw sztucznych. Jeśli nie wyłowimy plastikowych śmieci, rozłożą się one na mikroplastik, który jest bardzo trudny do usunięcia – tłumaczy.
Drony podwodne mają możliwość wychwytywania śmieci dzięki kleszczy lub zasysania ich. jeżeli znaleziony obiekt jest bardzo ciężki, z pomocą przychodzi statek wyposażony w dźwig z inteligentnym chwytakiem. Częścią systemu SeaClear są również drony powietrzne, które skanują dno i zapisują lokalizację odpadów, oraz barki pełniące funkcję nawodnych śmieciarek, które transportują wyłowiony balast na brzeg.
Projekt SeaClear2.0 będzie realizowany do końca 2026 r., a jego autorzy planują przeprowadzić kolejne testy w Wenecji, Dubrowniku i Tarragonie. Zastosowanie dronów może zostać w przyszłości rozszerzone o identyfikację niewybuchów z czasu II wojny światowej.
zdj. Seaclear ProjectWielkie sprzątanie mórz nabiera rozpędu
Program wykorzystywania robotów do sprzątania podmorskiego dna bynajmniej nie jest nowy. W 2022 r. w konkursie Natural Robotics Contest, ogłoszonym przez Uniwersytet w Surrey w Wielkiej Brytanii, zwyciężył model robota-ryby, który swymi skrzelami filtruje mikroplastik dryfujący w wodzie. W Norwegii od ponad trzech lat wykorzystywany jest bezzałogowy pojazd nawodny CDV1, który usuwa plastikowe odpady morskie z powierzchni wody i tuż spod niej. Zasilany energią elektryczną może działać nieprzerwanie przez 20 godzin, zbierając odpady do ponad 60-litrowego zbiornika.
Podwodne drony sprzątające opracowano również we Francji jako wsparcie dla ekip nurków, zajmujących się wyławianiem odpadów. Urządzenia Seasam i iBubble zapewniają monitoring dna morskiego i pomagają z holowaniem wyłowionych obiektów. W Australii firma Down Deep Drones udoskonala roboty pływające i jeżdżące po dnie, które usuwają śmieci, a dodatkowo pomagają walczyć z gatunkami inwazyjnymi.
W Chorwacji na Uniwersytecie Rijeka realizowane są prace nad dronami wyposażonymi w kamery termowizyjne, które potrafią wykrywać oraz mapować wycieki ropy w czasie rzeczywistym. Tutejsi badacze udowodnili, iż zanieczyszczenie węglowodorami można rozpoznać choćby w warunkach słabej lub zerowej widoczności.
zdj. główne: Seaclear Project

2 godzin temu













