Ograniczanie pozyskania drewna bezpośrednio przekłada się na zmniejszenie ilości biomasy dostępnej na rynku. To z kolei wpływa zarówno na sytuację ciepłownictwa systemowego, jak i gospodarstw domowych wykorzystujących pellet do ogrzewania.
We wtorek odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Ciepłownictwa. Jednym z głównych tematów była rola biomasy w tym sektorze.
Biomasa gwarantem stabilności, również cenowej
Każda MWh wytworzona z biomasy jest tańszy średnio o 20-25 zł względem innych technologii – informuje przedstawiony podczas posiedzenia raport „Zastosowanie i rola biomasy w polskim systemie energetycznym” przygotowany przez Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk (IGSMiE PAN). Ta niska kwota to w dużej mierze efekt bilansowania systemu energetycznego przez biomasę.
Czytaj też: Instalacje spalające biomasę – jedyna taka mapa w Polsce!
Autorzy raportu wartość dodaną biomasy dostrzegają w tym, iż zapewnia ona stabilność i sterowalność systemu energetycznego, a jednocześnie realizuje cele środowiskowe wyznaczane przez UE. Dodatkowo można ją pozyskiwać lokalnie, co w dobie geopolitycznych napięć powiązanych z paliwami kopalnymi jest znaczącą przewagą.
– W świetle przeprowadzonych analiz, scenariusz zwiększenia udziału biomasy (bazujący na WEM) należy uznać za uzasadniony kierunek rozwoju krajowego miksu energetycznego, wspierający transformację w kierunku niskoemisyjnym przy zachowaniu bezpieczeństwa energetycznego Polski. Za najważniejsze ryzyko dla tego scenariusza należy uznać jednak dostępność odpowiedniej jakości biomasy, co może stanowić istotne wyzwanie dla sektora w przyszłości – wnioskują autorzy raportu.
Bez drewna nie ma biomasy
Ważnym elementem posiedzenia stały się rozmowy o ograniczeniach w zakresie dostępu do biomasy. Przede wszystkim chodzi o moratorium na wycinkę lasów wprowadzone przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska wprowadzone 8 styczniu 2024 r.
Jak informuje Bartosz Bezubik, Gargamel zarządu w Zakładach Przemysłu Sklejek Biaform oraz wiceszef Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce, aż 60% wyłączonych z pozyskania drewna obszarów znajduje się na terenie Podlasia. To ograniczenie objęło w sumie 94 tys. ha na terenie całej Polski.
Czytaj też: Egzotyczna biomasa płynie do Polski, czyli fenomen PKS
Ekspert wskazywał, iż obniżenie dostępu do surowca widać na przykładzie planów sprzedaży drewna. Od 2017 do 2024 r. stabilnie oferowano ok. 40 mln m3 drewna, tymczasem w 2026 r. zaplanowano pozyskanie drewna na poziomie 37 mln m3.
– Ta skala zmniejszenia pozyskania musi wpływać na dostępność biomasy. Każde przetworzenie drewna rodzi produkty uboczne takie jak trociny, zrębka, kora, zrzyny. Wszystko to jest wykorzystywane w różnych procesach – w zakładach płytowych, celulozowniach, na cele energetyczne, do produkcji pelletu – mówił Bartosz Bezubik, wiceszef Stowarzyszenia Płyt Drewnopochodnych.
Ekspert wyjaśniał, iż przeciętnie odpady stanowią 30-50% objętości przerobionego surowca. Wobec tego ubytek ilości drewna w wysokości 3 mln m3 oznacza spadek produktów ubocznych choćby o 1,5 mln m3.
– Taka ilość pozwoliłaby wyprodukować choćby 600-800 tys. t pelletu – wyjaśniał Bartosz Bezubik.
Moratorium ma więc wpływ na sytuację producentów, w tym wytwórców pelletu, którzy tej zimy mieli problem z dostępem do trocin i zrębki.
– o ile kolejna zima byłaby taka jak w tym roku, to będzie jeszcze gorzej. W momencie gdy wejdziemy w kolejny sezon grzewczy z radykalnie obniżonymi zasobami, to zwiększy się problem, jaki wystąpił w tym roku – ocenił Piotr Poziomki, Prezydent Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego.
Zdjęcie: Shutterstock
Źródło: sejm.gov.pl

3 godzin temu


![Zobacz jak rośnie Park Zielonej Energii [ZDJĘCIA]](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2026/03/DJI_0104-HDR-Duzy.jpeg)








