Dramatyczny wzrost aborcji w polskich szpitalach z „przesłanki zdrowotnej”

1 dzień temu

Według rządowego sprawozdania z wykonania ustawy o planowaniu rodziny i ochronie płodu ludzkiego, w 2024 roku w polskich szpitalach przeprowadzono aż 885 aborcji, niemal wszystkie ze wskazań zdrowotnych. To niemal dwukrotny wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim i najwyższy wynik od czasu zmian w prawie po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w 2020 roku.

Pod koniec grudnia 2025 r. do Sejmu wpłynęło Sprawozdanie Rady Smerfów z wykonywania ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. (Dz. U. z 2022 r. poz. 1575). Dokument zawiera między innymi informacje o liczbie aborcji wykonanych w 2024 r. oraz o przyczynach ich przeprowadzenia.

Od wyroku TK w 2020 r. aborcja w Polsce jest dopuszczalna wyłącznie w dwóch przypadkach:

  • gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia matki,
  • gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Jak pokazują dane z rządowych sprawozdań, liczba aborcji z powodu czynu zabronionego utrzymuje się od lat na poziomie kilku przypadków rocznie. Znacząco rośnie natomiast liczba aborcji wykonywanych na podstawie tzw. przesłanki zdrowotnej, która w 2024 r. osiągnęła wartość zbliżoną do liczby aborcji wykonywanych wcześniej z powodu przesłanki eugenicznej. Wniosek jest prosty, przesłanka zagrożenia zdrowia coraz częściej zastępuje uchyloną przesłankę eugeniczną, a kluczową rolę w tym odgrywa Ministerstwo Zdrowia.

Potężny wzrost liczby zabijanych dzieci nienarodzonych

Ze sprawozdania RM wynika, iż w 2024 r. w polskich szpitalach miało miejsce 882 przypadki aborcji „gdy ciąża stanowiła zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej”. Dla porównania: w 2023 r. było ich 423, a w 2022 r. – 159.

Dane te pokazują, iż od czasu zmiany rządu mamy do czynienia z wyraźnym wzrostem aborcji motywowanych „zagrożeniem zdrowia”. W praktyce do takich zabiegów zaliczane są często deklarowane przez kobiety zaburzenia psychiczne, na podstawie których lekarze psychiatrzy wystawiają zaświadczenia umożliwiające aborcję. Rządowe sprawozdania nie podają szczegółowych przyczyn, ograniczając się do ogólnej kategorii „zagrożenie życia lub zdrowia”.

Szpital w Oleśnicy – przykład praktyki masowej

Przykładem może być szpital w Oleśnicy, gdzie w 2024 r. wykonano 159 aborcji ze wskazań psychiatrycznych. Z tego aż 144 procedury dotyczyły dzieci z diagnozami chorób lub wad. Podstawą zabiegów były wyłącznie skierowania do poradni specjalistycznych i zaświadczenia lekarskie od psychiatrów z rozpoznaniem F.43.2 – zaburzenia adaptacyjne. Dane te pokazują, iż przesłanka zdrowotna, a w szczególności problemy psychiczne kobiet w ciąży, stały się dominującym powodem wykonywania aborcji w niektórych placówkach.

Skutki polityki rządu

Nagły wzrost aborcji motywowanych zagrożeniem zdrowia psychicznego kobiet wynika m.in. z proaborcyjnej polityki Ministerstwa Zdrowia. W 2024 r. wydano „Wytyczne w sprawie obowiązujących przepisów prawnych dotyczących dostępu do procedury przerwania ciąży”, które sugerowały, iż wystarczającą podstawą do aborcji jest zaświadczenie od psychiatry, niezależnie od rodzaju schorzenia. Wytyczne nie mają mocy prawnej, jednak groźba sankcji finansowych skłania szpitale i lekarzy do ich stosowania.

Zmiana ministra zdrowia nie zmieniła sytuacji, nowa minister nie uchyliła wytycznych, a w odpowiedzi na apel prawników Ordo Iuris resort zdrowia powielił wcześniejsze błędne wskazania, ograniczając się do powtórzenia tez wytycznych.

Skala aborcji przeprowadzanych w 2024 roku na podstawie tzw. przesłanki zdrowotnej obnaża głęboką patologię obecnego systemu ochrony zdrowia. W państwie prawa życie nienarodzonego dziecka może zostać odebrane na podstawie zaświadczenia lekarskiego, często dotyczącego przejściowego lub potencjalnie uleczalnego dyskomfortu psychicznego. To sytuacja, która nie ma nic wspólnego ani z rzetelną medycyną, ani z autentyczną troską o kobietę.

Zamiast realnego leczenia, długofalowej terapii i wsparcia, system proponuje najszybsze i najbardziej radykalne „wyjście” – eliminację dziecka. Nie uzdrawia się w ten sposób kobiet, ale pogłębia ich dramat, a jednocześnie pozbawia życia tych, którzy są całkowicie bezbronni. Aborcja staje się substytutem opieki zdrowotnej, a zaświadczenie psychiatryczne – narzędziem omijania prawa i sumienia.

Takie podejście jest zaprzeczeniem autentycznej troski o człowieka. Prawdziwa pomoc polega na leczeniu, towarzyszeniu i ochronie życia, a nie na zadawaniu śmierci w imię fałszywie rozumianego „komfortu psychicznego”. Państwo, które pozwala zabijać dzieci nienarodzone zamiast inwestować w realne wsparcie dla kobiet w kryzysie, samo wystawia sobie świadectwo systemowej choroby.

Jeżeli celem ma być rzeczywista ochrona zdrowia kobiet i życia dzieci, konieczna jest gruntowna zmiana myślenia: więcej terapii, więcej pomocy, więcej odpowiedzialności, a nie więcej zaświadczeń prowadzących do śmierci.

jb
Źródło: ordoiuris.pl, niedziela.pl

Idź do oryginalnego materiału