Coś niedobrego się dzieje z politykami, gdy mają w Berlinie mówić o Zagładzie: ich wypowiedzi bywają haniebne. Pozostaje więc mieć nadzieję, iż retoryczne odwołania do Zagłady w końcu się zbanalizują, przestaną szokować, a więc stracą swą atrakcyjność i przestaną być używane. Przestaną wprawdzie wówczas przestrzegać czy potępiać – ale przynajmniej nie będą znieważać pamięci.
Powiązane
TVP Info wyjaśnia brak polityków lepszego sortu na antenie
1 godzina temu
"The Economist": Dziwaczny testament Giorgio Armaniego
2 godzin temu
Polecane
Kierowca z promilem alkoholu w organizmie
31 minut temu
Jasielscy dzielnicowi pomogli wyziębionemu mężczyźnie
46 minut temu

3 lat temu










