Czy pompa ciepła może zamarznąć? Ten błąd zimą niszczy instalację

11 godzin temu
Gdy temperatury spadają grubo poniżej zera, wokół pomp ciepła pojawia się wiele sprzecznych opinii. Tymczasem o ich niezawodności zimą decydują konkretne czynniki: technologia urządzenia, jakość montażu i zabezpieczenia na wypadek awarii. Wyjaśniamy, co w przypadku mrozów jest normalną pracą systemu, a w jakich sytuacjach rzeczywiście trzeba reagować.
Kiedy temperatura na zewnątrz spada do minus dwudziestu stopni, a gruba powłoka śniegu przykrywa podwórka, wśród właścicieli pomp ciepła regularnie wraca to samo pytanie. Czy urządzenie poradzi sobie z mrozem? Wokół pracy pomp ciepła w ekstremalnych warunkach narosło wiele mitów, często opartych na pojedynczych awariach. Ważne jest jednak, aby znać ich ograniczenia, zrozumieć, jak działają systemy odszraniania oraz wiedzieć, kiedy niezbędny jest serwis lub dodatkowe zabezpieczenia.

REKLAMA







Zobacz wideo Polska w czołówce zainteresowania pompami ciepła. Jaka będzie ich przyszłość?



Jak działa pompa ciepła? Podczas mrozów uruchamiany jest specjalny tryb
Jednym z najczęściej błędnie interpretowanych zjawisk jest cykl odszraniania. W powietrznych pompach ciepła szron i lód na wymienniku zewnętrznym są zjawiskiem naturalnym, gdy temperatura spada poniżej zera, a wilgotność powietrza jest wysoka. W takiej sytuacji urządzenie automatycznie uruchamia tryb "defrostu", czyli chwilowo odwraca obieg czynnika chłodniczego, aby ogrzać wymiennik i usunąć lód. Taki cykl trwa zwykle od kilku do kilkunastu minut i uruchamia się wyłącznie wtedy, gdy czujniki wykryją oblodzenie.
Para wodna unosząca się nad jednostką czy chwilowe przerwy w grzaniu nie oznaczają awarii - to standardowy element pracy systemu. Specjaliści podkreślają jednak, iż nadmierne lub bardzo długie cykle odszraniania mogą świadczyć o pewnych problemach, w tym zabrudzonej wężownicy, niewłaściwym przepływie powietrza albo usterce technicznej. W sprawnej instalacji, przy zachowanym zasilaniu elektrycznym, pompa ciepła nie zamarza choćby podczas silnych mrozów.


Czy pompa ciepła ogrzeje dom w zimie? Kiedy rzeczywiście pojawia się ryzyko zamarznięcia?
Same niskie temperatury rzadko są przyczyną problemów. Zagrożenie pojawia się najczęściej wtedy, gdy nałoży się kilka czynników naraz. Eksperci wskazują, iż największe ryzyko stanowią dłuższe przerwy w dostawie prądu. Bez zasilania nie działa ani sprężarka, ani system odszraniania, a woda w instalacji może zamarznąć. Równie groźne są błędy montażowe, takie jak spływ wody z rynny bezpośrednio na jednostkę zewnętrzną, brak odpływu skroplin, źle dobrane zabezpieczenia czy zaniedbane przeglądy.
Awariom sprzyjają też brudne filtry, zapchana wężownica, uszkodzony układ defrostu czy zbyt niski poziom czynnika chłodniczego. Właśnie dlatego właściciele pomp powinni regularnie usuwać śnieg i lód z otoczenia jednostki zewnętrznej oraz dbać o coroczny serwis. W miejscach narażonych na częste przerwy w dostawie prądu sensownym rozwiązaniem bywa agregat prądotwórczy, UPS lub zawory antyzamrożeniowe, które w razie spadku temperatury automatycznie chronią instalację.



Zobacz też: Od ponad roku nie mogą wyjść z bloku. Nie ma jak naprawić usterki. "Można tutaj oszaleć"
Jak działa pompa ciepła zimą? Badania stawiają sprawę jasno
Obawy o "bezużyteczność" pomp ciepła zimą nie znajdują potwierdzenia w badaniach. Analizy kilkuset instalacji w Europie i Ameryce Północnej pokazują, iż standardowe powietrzne pompy ciepła osiągają współczynnik COP na poziomie 2-3 przy temperaturach od +5 do -10 stopni. Oznacza to, iż wciąż produkują dwa-trzy razy więcej energii cieplnej, niż zużywają energii elektrycznej. Modele przystosowane do chłodnego klimatu - tzw. cold climate heat pumps - potrafią utrzymać COP powyżej 1,5 choćby przy -30 st.
Gruntowe pompy ciepła są bardziej stabilne dzięki stałej temperaturze gruntu, ale nowoczesne urządzenia również zachowują wysoką funkcjonalność, choć ich sprawność spada wraz z mrozem. W polskich warunkach, gdzie temperatury poniżej -20 stopni zdarzają się sporadycznie, dobrze dobrana i serwisowana pompa ciepła pozostaje efektywnym źródłem ogrzewania. Co więcej, choćby przy obniżonej sprawności często wypada korzystniej niż tradycyjne kotły gazowe czy olejowe.
Źródła: viessmann.pl, interia.pl







Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału