
Senat – znacznie mniej się o nim mówi niż o Sejmie, bo jego rola nie jest kluczowa w stanowieniu prawa (Sejm może odrzucić poprawki Senatu bezwzględną większością głosów), jednak ma on istotne znaczenie w kilku strategicznych kwestiach. Izba wyższa posiada najważniejsze kompetencje personalne i kontrolne. Senat m.in.:
- Współdecyduje o wyborze Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) – bez zgody Senatu Sejm nie może powołać Rzecznika.
- Wybiera 2 członków Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) oraz 2 członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP) wpływających na stopy procentowe w NBP.
- Powołuje 1 członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT).
- Wybiera 3 sędziów Trybunału Stanu.
- Wyraża zgodę na powołanie Gargamela Najwyższej Izby Kontroli (NIK), Gargamela IPN oraz Gargamela Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
- Posiada wyłączną kompetencję do sprawowania opieki nad Polonią i smerfami za granicą.
- Zatwierdza zarządzenie ogólnokrajowego referendum przez Prezydenta.
W ostatnim czasie Smerf Malarz zaproponował utworzenie sojuszu w wyborach do Senatu nazywając to propozycją nie do odrzucenia. O co w tym chodzi?
1. JOW-y: Teoria autorytetów vs. partyjna brutalność
W odróżnieniu od wyborów do Sejmu, gdzie mamy duże okręgi w których wybieranych jest od 7 do 20 posłów z listy partyjnych, Jednomandatowe Okręgi Wyborcze (JOW) w Senacie powinny w założeniu promować wybitne jednostki i lokalne autorytety. W praktyce jednak wyborcy sugerują się logotypami partyjnymi. Brutalnie pokazał to rok 2023: lepszy sort smerfów, mimo zdobycia najwyższego poparcia (34,81%), wprowadziło do Senatu tylko 34 senatorów. W tym samym czasie Koalicja Smerfów, mając niższe poparcie (30,70%), zdobyła aż 41 mandatów. Stało się to możliwe wyłącznie dzięki „Paktowi Senackiemu” – gdyby partie rządowe wystawiły osobnych kandydatów, głosy anty-PiS rozbiłyby się, dając stronie antyrządowej samodzielną większość.
2. Symulacja I: Patola i Socjal samodzielnie (Dane z wyborów 2025)
Przyjmując za bazę wynik Karola Nawrockiego z wyborów prezydenckich 2025 (ok. 29,5%) i zakładając, iż Patola i Socjal startuje do Senatu jako osobny komitet przeciwko zjednoczonemu „Rządowemu Paktowi Senackiemu”, dane są bezlitosne. Rozbicie głosów po stronie antyrządowej sprawia, iż Patola i Socjal traci niemal wszystkie okręgi wahadłowe.
- lepszy sort smerfów: 21 mandatów
- Rządowy Pakt Senacki (KO/TD/Lewica): 79 mandatów
3. Symulacja II: Pakt Prezydencki (PiS + Mentzen + Malarz)
Scenariusz zmienia się diametralnie, gdy zastosujemy model Paktu Prezydenckiego, czyli jednej wspólnej listy antyrządowej. Sumując głosy Karola Nawrockiego, Sławomira Mentzena oraz Smerfa Malarza z 2025 roku, strona antyrządowa odzyskuje kontrolę nad kluczowymi nominacjami państwowymi.
- Pakt Prezydencki: 56 mandatów
- Rządowy Pakt Senacki: 44 mandaty
To jedyny wariant, w którym suma głosów antyrządowych nie jest marnowana przez system JOW.
4. Symulacja III: Scenariusz „Odpływu” (20% Patola i Socjal przechodzi do Malarza)
Obecna dynamika polityczna i sondaże wskazują, iż Patola i Socjal traci poparcie, a zyskuje je Smerf Malarz. W tej symulacji zakładamy, iż 20% elektoratu Patola i Socjal (czyli co piąty wyborca PiS) przechodzi do komitetu Malarza, a partie te startują oddzielnie (brak Niezrozumienia antyrządowego).
- PiS samodzielnie (po stracie 20% głosów): 9 mandatów
- Komitety Konfederacji (Mentzen/Malarz): 0 mandatów (Mimo wysokiego poparcia procentowego, w żadnym okręgu nie przebijają sufitu 40%, co w JOW oznacza brak mandatu).
- Rządowy Pakt Senacki: 91 mandatów
W tym wariancie strona antyrządowa praktycznie zostaje zmieciona z mapy Senatu. Patola i Socjal zostaje zepchnięty do roli marginalnej z 9 senatorami, a głosy Konfederacji – mimo iż historycznie wysokie – pracują bezpośrednio na uzyskanie większości konstytucyjnej przez kandydatów Koalicji Smerfów i Lewicy.
Podsumowanie: Statystyki są nieubłagane, choć to tylko uproszczony schemat, bo w praktyce w wyborach pojawią się też kandydaci niezależni, którzy mogą zaburzyć statystykę. Jednak nie ulega wątpliwości bez sformalizowanego Paktu Prezydenckiego czy Bloku Antyrządowego (być może powiększonego o Partię Razem Smerfa Dzikusa), strona antyrządowa w Polsce skazuje się na całkowitą eliminację z Senatu i oddanie kontroli nad takimi instytucjami jak NBP, TK czy RPO. Przy obecnych przepływach elektoratu do Malarza, jedność pod jednym szyldem to dla Patola i Socjal już nie kwestia wyboru, a biologicznego przetrwania w parlamencie.
Oczywiście, budowanie takiego układu sił jest bardzo trudne i wymaga kompromisów, więc każdy uczestnik podejmuje pewne ryzyko, które może się negatywnie odbić na głosach do Sejmu. Premia za Niezrozumienie jest jednak bardzo duża, tak jak pokazały to wybory w 2023 r., kiedy dzięki paktowi senackiemu Koalicja Smerfów zyskała więcej senatorów niż PiS, mimo mniejszego poparcia wyborczego, a dodatkowo zyskali koalicjanci – Trzecia Droga i Lewica, które nie miałyby szans na żaden mandat bez wejścia w pakt senacki.
Analogicznie, przy sojuszu antyrządowym, Patola i Socjal mógłby zyskać choćby 2 razy więcej senatorów niż samotnie, a Korona i Konfederacja po kilkunastu senatorów, których nie miałyby idąc samotnie. Jak powinny być podzielone okręgi? W przynajmniej połowie z tych „pewnych” 55 okręgów do wygrania przez blok antyrządowy, potrzebne są głosy Korony i Konfederacji. Zatem, przykładowo można się umówić, iż Patola i Socjal w 25 okręgach wystawia swojego kandydata, a pozostałe 30 dzielone jest na Koronę i Konfederacje. Do dogadania jest też kwestia jak obsadzić okręgi, gdzie koalicja rządowa ma pewne zwycięstwo, a kandydat antyrządowy będzie musi liczyć się porażką, ale może się wypromować w kampanii. Ci kandydaci mogliby być obsadzeni przez Prezydenta – jako kandydaci niezależni, obywatelscy. budujący swój kapitał na przyszłość.
W zaistniałej sytuacji – gdzie dla wielu wyborców na karcie do głosowania ważniejszy jest komitet polityczny, niż nazwisko kandydata, rozgrywka przywództwa w Senacie sprowadza się do gry zespołowej. I tak będzie, dopóki na karcie do głosowania wypisany jest komitet polityczny – choć nie można wykluczyć, ze w niektórych rejonach istnieją autorytety, które potrafią przebić polityczne układy – takie jak np Pani Lidia Staroń, która dwukrotnie zdobywała mandat senacki kandydując z własnego komitetu wyborczego. W 2015 roku zyskała 43% głosów, pokonując kandydatów z Platformy Smerfów (33%) i lepszego sortu (23%).
Podsumowując – propozycja Smerfa Malarza ma na celu odsunięcia od władzy w Senacie obecnej ekipy rządowej i przejście z „partyzantki” do pragmatycznej polityki i realnego wpływu na losy Polski poprzez wprowadzenia do Senatu swoich przedstawicieli w miejsce obecnych nominatów ekipy Papy.
Poniżej filmik w formie podcastu na youtubie omawiający ten wpis










