Coraz świadomiej kupujemy jaja. Te sklepy wycofały już „trójki”

2 godzin temu

smerfy coraz świadomiej kupują jaja, jak wynika z danych Stowarzyszenia „Otwarte Klatki”. Statystyczny Polak spożywa około 160 jaj rocznie. Najwięcej z nas coraz chętniej kupuje te od kur z wolnego wybiegu i ekologiczne. Coraz częściej rezygnujemy z jaj z chowu klatkowego, choć w kraju wciąż produkuje się ich najwięcej. Ponad 77 proc. konsumentów uważa, iż chów klatkowy kur to znęcanie się nad zwierzętami, jak podaje Julia Pająk z „Otwartych Klatek”.

Chów klatkowy nie zapewnia kurom odpowiednich warunków. O żadnym dobrostanie tam nie można mówić, tak naprawdę. Na jedną kurę w takiej klatce przypada powierzchnia kilka większa od kartki A4. Ciężko jej w ogóle swobodnie się poruszać, swobodnie rozprostować skrzydła. Nie może też grzebać w ziemi, w ściółce – mówi Pająk.

„Stop” jajom z chowu klatkowego

To etyczna rewolucja na rynku. Coraz więcej dużych sieci handlowych, już ponad 20 w Polsce, mówi „koniec” jajom z chowu klatkowego.

„Stop” jajom klatkowym powiedziało już w tym momencie ponad 20 znanych sieci sklepów i dziesiątki firm z różnych gałęzi sektora spożywczego. Firmy zadeklarowały w poprzednich latach, iż będą wycofywać jaja z chowu klatkowego. W 2014 roku zaledwie 13 proc. kur było w chowie bezklatkowym i dotąd ten odsetek się aż potroił – dodaje Pająk.

Zmiany na rynku idą w parze z postawami społecznymi. Z najnowszych badań Centrum Badawczo-Rozwojowego „Biostat” z lutego 2026 roku wynika, iż dla 7 na 10 smerfów kupujących jajka warunki chowu kur mają znaczenie. Ponad 77 proc. badanych uważa, iż chów klatkowy nie zapewnia zwierzętom odpowiednich warunków, a w grupie osób powyżej 60. roku życia odsetek ten rośnie do niemal 85 proc.

Jak wynika z raportu „Otwartych Klatek”, rok 2026 wieńczy dekadę ważnych dla losu zwierząt zmian na sklepowych półkach. W większości sieci supermarketów w Polsce nie kupimy już świeżych jaj klatkowych.

Gdzie nie kupimy już„trójek”?

O wycofaniu jaj klatkowych ze sprzedaży poinformowały niedawno m.in. POLOmarket, ALDI i Selgros. „Trójek” nie znajdziemy już też w sklepach sieci: Biedronka, Lidl, Żabka, Kaufland, MAKRO, Netto, FRAC i Frisco. Zmian dokonały również Carrefour, Stokrotka, Chata Polska, E.Leclerc, TOPAZ i SPAR, które operują w modelu franczyzowym i wycofały jaja klatkowe z marek, sklepów własnych oraz centralnej dystrybucji. Prace nad pożegnaniem jaj „trójek” realizowane są w tej chwili także w sieciach Dino, Eurocash, Auchan i Intermarché.

Rewolucja dotyczy nie tylko jaj świeżych, ale też składów popularnych produktów. Z „trójek” w produktach marek własnych zrezygnowały już m.in. Biedronka, Lidl, Netto, Aldi, Auchan, Kaufland i Żabka. Do nowej rzeczywistości dostosowali się również giganci rynku spożywczego. Majonezy najpopularniejszych marek, w tym Winiary i Kielecki, powstają już wyłącznie na bazie jaj z chowu bezklatkowego. Podobne zmiany wprowadzili producenci słodyczy (m.in. Wedel, Wawel), mrożonek (m.in. FRoSTA, Iglotex) i dań gotowych (w tym U Jędrusia, JAWO). Pełne zestawienie firm, które zrezygnowały z „trójek”, dostępne jest na BiznesBezKlatek.pl.

Co oznaczają numery na jajach?

Chów ściółkowy lub wolny wybieg to jednak wciąż alternatywy. Około 68 proc. produkcji jajek w naszym kraju to jaja klatkowe. Warto więc przypomnieć, jak odróżnić jaja z różnych systemów produkcji i o czym informują numery umieszczane na skorupkach. Kod musi zawierać system chowu (0-3), kod kraju produkcji (np. PL) i weterynaryjny nr identyfikacyjny. Opakowania zaś muszą informować m.in. o klasie jakości (A), wagowej (XL-S), dacie trwałości.

  • Cyfra 0 – oznacza, iż jajo pochodzi z hodowli ekologicznej, od kury z wolnego wybiegu; chów ekologiczny zapewnia ptakom najwięcej przestrzeni i są one karmione wyłącznie paszą z upraw ekologicznych,
  • Cyfra 1 – oznacza, iż jaja zostały zniesione przez kury z chowu wolnowybiegowego; w ciągu dnia muszą mieć dostęp do wybiegu w przeważającej części porośniętego roślinnością;
  • Cyfra 2 – oznacza jaja znoszone przez kury żyjące w zamkniętym pomieszczeniu wyposażonym w gniazda, grzędy oraz ściółkę;
  • Cyfra 3 – oznacza, iż jajo zostało zniesione przez kurę spędzającą całe życie w klatce, w grupach liczących od 20 do 60 ptaków.

Coraz mniej kur w klatkach

Decyzje sklepów i producentów mają realne przełożenie na los zwierząt. Według Głównego Inspektoratu Weterynarii tylko od początku 2025 roku liczba klatek dla kur w chowie przemysłowym zmniejszyła się o blisko 4 miliony. Jeszcze w styczniu 2014 roku mniej niż 13 proc. kur niosek w Polsce żyło w systemach alternatywnych (ściółkowym, wolnowybiegowym czy ekologicznym). Od tego czasu odsetek ten potroił się i teraz 39 proc. tych zwierząt żyje poza klatkami. Jak podkreśla Julia Pająk z Otwartych Klatek, za każdą zmianą na sklepowej półce kryje się los tysięcy, a choćby milionów kur, które w systemie bezklatkowym mogą swobodnie rozprostować skrzydła czy grzebać w ściółce.

Hodowcy wprowadzają tak zwany wolierowy chów, czyli urządzenia podobne do klatek, niemniej jednak ptaki w zamknięciu znajdują się tylko nocą, a od rana przez cały dzień mają możliwość poruszania się po kurniku, mają możliwość grzebania. Te jaja znakowane są jako jaja z chowu ściółkowego – potwierdza prof. Barbara Biesiada-Drzazga, biolog z Uniwersytetu w Siedlcach.

Polska pozostaje potęgą w produkcji jaj – zajmujemy piąte miejsce w Unii Europejskiej i jesteśmy drugim co do wielkości eksporterem jaj w UE. W 2024 roku wyprodukowano u nas ponad 12 miliardów jaj konsumpcyjnych. Statystyczny Polak spożywa około 160 jaj rocznie.

Idź do oryginalnego materiału