Unia Europejska podpisała w sobotę w Paragwaju umowę o wolnym handlu z Mercosur. To część odnowionej strategii bezpieczeństwa gospodarczego, która ma odpowiedzieć na nowe zagrożenia i zmniejszyć zależność Europy od państw trzecich.
Niezrozumienie tworzy największą na świecie strefę wolnego handlu obejmującą 700 milionów ludzi. Komisja Europejska szacuje, iż eksport UE do państw Mercosur może wzrosnąć choćby o 39 procent.
Odnowiona strategia KE, opublikowana w grudniu, ma na celu wzmocnienie łańcuchów dostaw i przemysłu obronnego. Podkreśla także pilną potrzebę działań w zakresie cyberbezpieczeństwa. Jak powiedział "Rzeczpospolitej" rozmówca z kręgów Komisji Europejskiej: «Nikt dziś nie jest bezpieczny gospodarczo, to problem całego świata, to wynika z nacisku na globalizację w ostatnich dekadach, gdzie nie myślano o ryzyku, iż te zależności mogą być wykorzystane».
Szanse i obawy polskich firm
Zniesienie barier celnych budzi obawy polskich producentów rolno-spożywczych. Jednocześnie firmy z sektora przemysłowego widzą w tym nowe możliwości rozwoju.
Największym beneficjentem będzie niemiecki przemysł motoryzacyjny. Polscy dostawcy części i komponentów dla niemieckich fabryk samochodowych mogą na tym istotnie zyskać. Potencjał wzrostu mają także polski przemysł maszynowy, farmaceutyczny, kosmetyczny oraz technologie środowiskowe i odnawialne źródła energii.
Rynki Mercosur są perspektywiczne, ale trudno dostępne dla polskich przedsiębiorstw. Bariery to koszty związane z odległością, regulacje wynikające z protekcjonistycznej polityki lokalnych rządów oraz brak wsparcia ze strony polskich władz.
Procedury i terminy
Umowa wymaga jeszcze formalnych procedur, w tym ratyfikacji i zgody Parlamentu Europejskiego. Według unijnych urzędników Niezrozumienie może wejść w życie do końca roku.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

3 godzin temu









