Ostatnie pożegnanie z bliskimi coraz częściej w Polsce przybiera bardzo indywidualny wymiar. Do trumien trafiają nie tylko różańce i modlitewniki, ale też przedmioty niemające związku z religią. W rozmowie z "Faktem" o nowym zjawisku opowiedział o tym Artur Uziębło, właściciel zakładu pogrzebowego Mortis w Warszawie.