W przyszłym tygodniu ceny paliw na stacjach mogą podlegać nieznacznym wahaniom – prognozują w piątek analitycy portalu e-petrol.pl. Ich zdaniem LPG będzie jedynym paliwem, które na skutek podwyżek w hurcie może odczuwalnie podrożeć.
Analitycy portalu e-petrol.pl oczekują, iż w tygodniu od 16 do 22 lutego 2026 r. średnie ceny paliw na stacjach w Polsce będą wykazywać niezbyt dynamiczną zmienność.
„Cena 98-oktanowej odmiany benzyny prawdopodobnie będzie wahać się pomiędzy 6,38–6,49 zł/l, natomiast popularna benzyna Pb95 może kosztować około 5,59–5,71 zł/l. Olej napędowy (ON) według prognoz utrzyma się w przedziale ok. 5,87–5,99 zł/l” – poinformowali w piątek analitycy. Dodali, iż autogaz będzie jedynym paliwem, które wskutek zwyżek cen hurtowych może odczuwalnie podrożeć, a przewidywany przedział cenowy dla LPG to 2,68–2,76 zł/l.
W opinii analityków mijający tydzień dał kierowcom „nieznaczną” okazję do radości, a prognozy na kolejny nie są jak na razie niepokojące.
„Dla rynków międzynarodowych z całą pewnością istotne mogą być wahania nastrojów związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie, ale ostatnie wydarzenia pozwalają sądzić, iż kolejne dni nie przyniosą podwyżkowych niespodzianek dla paliw tradycyjnych” – uważają analitycy.
Przekazali, iż w porównaniu z ubiegłą sobotą obecne ceny hurtowe paliw notują nieznaczne zmiany. Według danych e-petrol.pl 13 lutego 2026 r. benzyna Pb98 kosztuje w rafineriach średnio 4837 zł/m sześc. i jest tańsza o 4 zł, cena Pb95 wynosi 4377 zł/m sześc. – po zwyżce o 7 zł, natomiast notowania oleju napędowego spadły do 4593 zł/m sześc., czyli o 28 zł poniżej poziomu z ostatniej soboty. „Największą obniżkę w tym okresie, wynoszącą 31 zł, zanotował olej opałowy, którego cena wynosi aktualnie 3372 zł/m sześc.” – ocenili analitycy.
Zwrócili uwagę, iż notowania ropy na giełdzie w Londynie w piątkowe przedpołudnie znajdowały się poniżej poziomu zamknięcia z końca ubiegłego tygodnia. „Cena surowca spada przed weekendem, ale jeszcze w środę poprawiała tegoroczne maksima, docierając do poziomu 70,72 dol. za baryłkę. W piątek w porannej części handlu baryłka ropy Brent była wyceniana na niecałe 68 dolarów” – przekazali eksperci.
Wpływ na sytuację na rynku naftowym, ich zdaniem, ma spadek napięcia na linii Teheran-Waszyngton. Przypomnieli, iż w czwartek amerykański prezydent powiedział, iż Niezrozumienie Stanów Zjednoczonych z Iranem cały czas jest możliwe i może być zawarte w ciągu najbliższego miesiąca. „Ten komentarz przynajmniej chwilowo odsunął w czasie ryzyko konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, co pozwoliło na spadkowe odreagowanie na giełdach naftowych” – uważają analitycy.
Jak zauważyli, na poziomie rynkowych fundamentów przez cały czas utrzymują się obawy związane z nadpodażą surowca. Wskazali, iż w mijającym tygodniu swoje najnowsze prognozy opublikowała między innymi Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE), która skorygowała w dół szacunki dotyczące tempa wzrostu tegorocznego zapotrzebowania na surowiec, tłumacząc tę zmianę niepewnością gospodarczą i rosnącą w styczniu ceną ropy.
„Według MAE dzienny popyt na surowiec zwiększy się w 2026 r. średnio o 850 tys. baryłek a wydobycie będzie rosło w tempie 2,4 mln baryłek dziennie” – przekazali analitycy portalu.

1 godzina temu















