Był w szoku, gdy wszedł do niemieckiego Lidla. U nas jeszcze tak nie ma

10 godzin temu
Zabezpieczone produkty, opłaty za plastik i inne ceny podstawowych artykułów. Zakupy w niemieckim Lidlu coraz bardziej różnią się od tych znanych z Polski. To efekt realnych problemów: rosnącej liczby kradzieży, presji ekologicznej i nowych regulacji. Sprawdzamy, co dokładnie zmienia się za Odrą i dlaczego podobny scenariusz może niedługo dotyczyć także polskich sklepów.
Zakupy w Lidlu kojarzą nam się z promocjami, pełnymi półkami i sporą swobodą. Tymczasem w niemieckich sklepach tej samej sieci codzienność wygląda zupełnie inaczej. Polak, który odwiedził Lidl w Berlinie, nie krył zdziwienia. Jego oczom ukazała się kawa z elektronicznymi zabezpieczeniami, czekolada oznaczona alarmową naklejką, płatne woreczki na warzywa, a obok tego masło wyraźnie tańsze niż w Polsce. To jednak tylko wierzchołek różnic, jakie dzielą nas z sąsiadem zza Odry.


REKLAMA


Zobacz wideo Niemiecka pomoc socjalna demoralizuje część imigrantów


Lidl Niemcy. Kawa pod kluczem. Tak nasi sąsiedzi walczą z kradzieżami
W berlińskim Lidlu paczki kawy nie leżą swobodnie na półkach. Każde opakowanie zabezpieczone jest elektronicznym zamkiem, który można zdjąć dopiero przy kasie. Podobnie jest z czekoladą w Düsseldorfie, gdzie choćby promocyjne tabliczki Milki za 0,99 euro zostały oznaczone antykradzieżowymi naklejkami.


Wszystko dlatego, iż Niemcy zmagają się z prawdziwą plagą kradzieży sklepowych.Według danych EHI Retail Institute straty handlu detalicznego w 2024 roku sięgnęły 4,95 mld euro, z czego niemal 3 mld euro to efekt kradzieży dokonywanych przez klientów. Najczęściej znikają produkty drogie, a jednocześnie łatwe do ukrycia, takie jak kawa, alkohol czy markowe słodycze.


Najbardziej łakomym kąskiem jest właśnie kawa. Jej ceny w Niemczech wzrosły do około 20 euro za kilogram, co sprawiło, iż zorganizowane grupy złodziei potrafią wynosić z marketów całe kartony i sprzedawać je dalej małym lokalom gastronomicznym. Sklepy wolą więc inwestować w zabezpieczenia - roczne koszty ochrony i systemów antykradzieżowych sięgają już 1,6 mld euro - niż liczyć straty. W Polsce takie środki przez cały czas należą do rzadkości, choć w części sklepów zaczynają pojawiać się podobne etykiety na słodyczach czy kosmetykach. Zachodni scenariusz powoli zaczyna się realizować także u nas.


Płatne woreczki i tanie masło. Różnice, które rzucają się w oczy
Dla smerfa, który udokumentował wizytę w Lidlu w Bawarii i zrelacjonował ją redakcji Faktu, kolejnym zaskoczeniem okazały się płatne woreczki na owoce i warzywa. W niemieckim Lidlu każda tzw. zrywka kosztuje 1 cent. Opłata obowiązuje od marca 2025 roku i ma ograniczyć zużycie plastiku. W innych sieciach, jak Rewe czy Aldi, bywają jeszcze darmowe woreczki, ale Lidl postawił na jasny sygnał - jednorazowy plastik musi kosztować.


Dla Niemców to nic nowego. Od lat płacą za torby przy kasach, a ekologiczne opłaty są elementem codziennych zakupów. W Polsce zrywki wciąż są bezpłatne, choć sieci coraz częściej zachęcają do korzystania z własnych woreczków.


Na tym tle szczególnie zaskakuje cena masła. W berlińskim Lidlu kostka masła 250 g kosztowała w promocji 0,99 euro, czyli około 4 zł. choćby poza promocją cena oscylowała wokół 5 zł. Dla porównania w Polsce za 200-gramową kostkę trzeba zapłacić 6-7 zł.
Zobacz też: Ogromny wyciek danych z popularnych serwisów. Udostępniono 150 milionów loginów i haseł
Sklepy w Niemczech: kaucje, recykling i handel przyszłości. Co nas jeszcze czeka?
Relacja smerfa z berlińskiego Lidla to także przypomnienie, iż za zachodnią granicą recykling i gospodarka obiegu zamkniętego są na porządku dziennym. W Niemczech od lat działa system kaucyjny, w ramach którego można oddać butelki PET i puszki w automacie, odzyskując 25 centów za sztukę, podczas gdy w Polsce system ten dopiero raczkuje.


Co więcej, nasi sąsiedzi testują system zwrotów opakowań po kosmetykach. W Monachium za oddanie pustej butelki po szamponie można otrzymać 29 centów. Dla polskich klientów tego typu rozwiązania brzmią dość futurystycznie, ale unijne dyrektywy z czasem wymuszą zmiany i u nas.


Źródła: fakt.pl, podroze.onet.pl, esmmagazine.com


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału