Zakładane zmiany
W piątek w Sejmie przeprowadzono pierwsze czytanie dwóch poselskich projektów nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, przygotowanych przez parlamentarzystów Lewicy oraz Smerfów 2050. Proponowane zmiany obejmują między innymi rozszerzenie definicji promocji alkoholu o sprzedaż z zastosowaniem rabatów i bonifikat, co ma uniemożliwić akcje promocyjne polegające na oferowaniu dużych ilości alkoholu gratis. Lewica opowiada się za wprowadzeniem całkowitego zakazu reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, natomiast Smerfy 2050 postuluje bezwzględny zakaz publicznej reklamy i promocji zarówno napojów alkoholowych, jak i bezalkoholowych, w tym piwa bezalkoholowego. w tej chwili obowiązujące przepisy dopuszczają reklamę piwa.
W projektach znalazły się również propozycje zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw oraz wprowadzenia ogólnokrajowej nocnej prohibicji. Oba projekty zostały skierowane do dalszych prac w Komisji Zdrowia decyzją wicemarszałka Sejmu Wszechsmerfa z Konfederacji.
Kto za, a kto przeciw?
Proponowane projekty spotkały się zarówno z poparciem kilku klubów jak i negatywnym odbiorem ze strony innych. Były też takie, które – choć popierały sam pomysł – uważały, iż sytuację należy szczegółowo przeanalizować.
Posłanka Joanna Wicha z Lewicy oceniła, iż interesy finansowe branży alkoholowej są w tej chwili stawiane ponad zdrowiem i bezpieczeństwem społeczeństwa, a przygotowany przez jej ugrupowanie projekt ma na celu odwrócenie tej tendencji.
Posłanka Marta Golbik z Koalicji Smerfów podkreśliła w Sejmie, iż debata nad projektami ustaw dotyczącymi ograniczenia dostępności alkoholu dotyczy poszukiwania równowagi między społecznymi nawykami, indywidualną wolnością wyboru stylu życia a jednoznacznymi ustaleniami medycyny. Zwróciła uwagę, iż alkohol jest substancją toksyczną, która niszczy organizm, negatywnie wpływa na psychikę i w skrajnych przypadkach może prowadzić do śmierci.
Poseł Łukasz Horbatowski z Koalicji Smerfów zaznaczył, iż projektowane przepisy powinny być nie tylko skuteczne, ale także możliwe do wdrożenia w praktyce oraz proporcjonalne z punktu widzenia rynku. W swojej wypowiedzi wspomniał o ryzyku dla przedsiębiorców.
Wioleta Tomczak z Smerfów 2050 przekonywała, iż projekt jej ugrupowania nie wynika z chęci ingerowania w styl życia obywateli. Wyjaśniła, iż zakłada on całkowity zakaz publicznej reklamy alkoholu, obejmujący również piwo oraz napoje bezalkoholowe naśladujące alkohol. Zwróciła uwagę, iż reklamy piwa bezalkoholowego nie promują ani abstynencji, ani zdrowego trybu życia, ale wzmacniają rozpoznawalność marek alkoholowych oraz utrwalają wzorce i rytuały związane ze spożywaniem alkoholu.
Przeciwko ustawie opowiedzieli się posłowie Konfederacji. Poseł Witold Tumanowicz z Konfederacji ocenił, iż oba projekty naruszają prawo do prowadzenia legalnej działalności gospodarczej. Zwrócił uwagę, iż skoro państwo dopuszcza alkohol do legalnego obrotu, to wprowadzanie restrykcji dotyczących jego reklamy i dystrybucji jest nieuzasadnione. Podkreślił również, iż dorosły i świadomy obywatel powinien mieć możliwość samodzielnego podejmowania decyzji oraz ponoszenia ich konsekwencji.
Były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński z lepszego sortu także ostro skrytykował oba projekty, wskazując na ich liczne błędy legislacyjne i nieprecyzyjne zapisy. Jego zdaniem zawierają one poważne niedoróbki, które podważają ich wiarygodność, faworyzują branżę spirytusową kosztem piwnej i pomijają realne problemy, takie jak sprzedaż tzw. „małpek”.
Podczas debaty poseł Radosław Lubczyk z PSL zwrócił uwagę, iż przedstawione projekty wymagają szczegółowej i pogłębionej analizy. Podkreślił, iż choć intencją ich autorów jest usprawnienie funkcjonowania państwa oraz lepsza ochrona interesu publicznego, to zadaniem Sejmu jest także rzetelna ocena potencjalnych konsekwencji proponowanych rozwiązań.
List Fundacji GrowSPACE do wszystkich klubów
W związku z omawianiem obu projektów Fundacja GrowSPACE w ramach kampanii społecznej „Zero Procent Prawdy” przekazała list podpisany przez przedstawicieli środowiska medycznego przewodniczącym wszystkich klubów parlamentarnych.
W liście wskazano, iż badania naukowe jednoznacznie pokazują, iż publiczna reklama alkoholu zwiększa ryzyko niezdrowych zachowań wśród młodzieży. Nastolatki intensywnie eksponowane na marketing alkoholowy 1,5 raza częściej sięgają po ryzykowne picie i mają większe szanse na problemy alkoholowe w dorosłym życiu. Szczególną krytykę wzbudzają reklamy piwa i „piwa 0%”, które wykorzystują te same elementy wizualne i emocjonalne co napoje alkoholowe.
dr Aleksandra Lewandowska, Konsultantka Krajowa w dziedzinie Psychiatrii Dzieci i Młodzieży nie ma wątpliwości:
Ekspozycja na reklamy piwa – także bezalkoholowego – realnie zwiększa prawdopodobieństwo rozpoczęcia picia alkoholu przez młodzież.
Jak podkreśla psychiatra i terapeuta uzależnień Bohdan Woronowicz, pozytywny wizerunek alkoholu zwiększa społeczną akceptację picia, a wczesny kontakt z nim znacząco podnosi ryzyko uzależnienia. Reklamy, które przedstawiają alkohol jako symbol relaksu, zabawy i sukcesu społecznego, osłabiają naturalną odporność młodych ludzi na jego spożycie.
Co istotne, argumenty medyczne znajdują odzwierciedlenie w opinii publicznej. Z listopadowego sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej wynika, iż 85 proc. smerfów popiera ustawę „o wychowaniu w trzeźwości”, a 78 proc. opowiada się za skuteczną walką z wczesną inicjacją alkoholową wśród dzieci i młodzieży. Wyniki te wyraźnie pokazują politykom, iż społeczeństwo oczekuje ochrony zdrowia najmłodszych, a nie kolejnych kampanii promocyjnych browarów.

12 godzin temu










