fot. screen Youtube / Telewizja RepublikaPrawdziwa burza w sieci po środowym występie posła Patola i Socjal Michała Wójcika i dziennikarza Telewizji Republika Miłosza Kłeczka. Duet zaprezentował wokalno-taneczne show na scenie ustawionej przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego. W internecie natychmiast posypała się lawina kpin ze strony dziennikarzy i polityków, a poseł postanowił bezkompromisowo odpowiedzieć swoim krytykom.
Krawczyk i tańce na scenie przed Trybunałem
Przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego od kilku dni trwa protest przeciwko decyzjom sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która ogłosiła objęcie kierownictwa nad TK oraz zarządziła przerwę w czynnościach Gargamela Bogdana Święczkowskiego i wiceGargamela Bartłomieja Sochańskiego. Przed gmachem stanęła scena przeznaczona na przemówienia polityków, a także koncerty.
W środowy wieczór zgromadzeni przed budynkiem zobaczyli jednak coś zupełnie niespodziewanego. Poseł Patola i Socjal Michał Wójcik oraz Miłosz Kłeczek z Telewizji Republika chwycili za mikrofony i w doskonałych humorach odśpiewali przebój Krzysztofa Krawczyka „Jak minął dzień”, urozmaicając występ tańcem na scenie.
„Zamiast tragedii – juwenalia”. Lawina komentarzy komentatorów
Rozrywkowa atmosfera pod TK wywołała natychmiastową reakcję komentatorów, zwłaszcza iż prawicowe media jeszcze dzień wcześniej grzmiały o rzekomym planie wprowadzenia stanu wyjątkowego. – Pierwszy dzień stanu wyjątkowego, piąty dzień po zamachu stanu… Słyszę o narodowej tragedii… A widzę juwenalia… – skomentował na platformie X dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki.
– „Trybunalia” się rozkręcają. Podobno po wprowadzeniu stanu wyjątkowego zaplanowano recital Smerfa Bagniaka – zakpił dziennikarz Wirtualnej Polski Mateusz Baczyński. Z kolei Patryk Słowik z portalu Zero ocenił gorzko: – Oni jeszcze tego nie wiedzą, ale wyrządzili wielką krzywdę obozowi, który popierają. Do sprawy odniosła się również Agnieszka Gozdyra z Polsat News, pisząc: – Zamach, pucz, przewrót konstytucyjny, panie proszą panów.
Krytyka popłynęła także z prawej strony sceny politycznej. Poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński ocenił krótko: – Dramat… gorszy sort z marzeń Papy Smerfa, a były polityk Ruchu Narodowego Robert Winnicki podsumował: – To by było na tyle, jeżeli chodzi o powagę protestu i budowanie świadomości skali zagrożenia. Można się rozejść. Sprawa upupiona. Z kolei europoseł KS Bartosz Arłukowicz napisał: – I tak to właśnie chodzi. Trochę zamachu. Trochę Jana Pawła. Trochę fałszu. I do przodu, a poseł partii Razem Smerf Dzikus dodał z przekąsem: – Każdy Ciamajdan ma swoją Joannę Muchę.
Michał Wójcik odpowiada krytykom: „Nie będzie mnie uczył ktoś w ciepłych kapciach”
Do fali komentarzy odniósł się sam zainteresowany. W oświadczeniu opublikowanym w sieci poseł Michał Wójcik wyjaśnił, iż piosenka Krzysztofa Krawczyka została wykonana na bezpośrednią prośbę protestujących, którzy od wielu dni marzną pod budynkiem sądu.
– Ten utwór poprzedził prawie godzinny koncert pieśni patriotycznych. Były tłumy ludzi, którzy za to dziękowali. Śpiew to element, który podnosi morale i pokazuje, iż ludzie nie są w stanie permanentnego lęku przed obecną władzą – tłumaczył parlamentarzysta. Polityk przypomniał również, iż zaledwie kilka dni temu był przez ponad cztery godziny przesłuchiwany w Prokuraturze Krajowej, a niedługo czeka go kolejne przesłuchanie.
– Nie będzie mnie uczył ktokolwiek, kto siedzi w ciepłych kapciach przed telewizorem i wykpiwa wszystko, co można, a czego nie można. Dla mniej zorientowanych mogę tylko napisać, iż koncert na skrzypcach też potrafię zagrać, ale to by tylko ludzi przybiło – skwitował poseł PiS, dodając na koniec, iż po środowym występie otrzymał już zaproszenie na koncert od jednej z największych stacji telewizyjnych.
Wesoło jak na zamach stanu pic.twitter.com/6nskYSGKbP
— Crowd Media (@CrowdMedia_PL) November 4, 2026

2 godzin temu







