Mazurski Park Krajobrazowy z euforią informuje o powrocie bociana Krutka z pełnej przygód zimowej migracji do Afryki. niedługo do kraju zlecą kolejne bociany białe i ich czarni kuzyni. Komitet Ochrony Orłów przypomina, iż to najwyższa pora, aby zająć się naprawą i odbudową ich gniazd. Od przygotowania siedzib zależy wiosenny sukces lęgowy.
Krutek powrócił – mazurski bohater jest bezpieczny
Przez całą zimę miłośnicy bocianów mieli okazję śledzić niezwykłe losy bociana Krutka, legendarnego mieszkańca Mazurskiego Parku Krajobrazowego (MPK). Jako pisklę wypadł on z gniazda i trafił do Ośrodka Rehabilitacji Bocianów przy MPK. Wyposażony w nadajnik GPS ptak co roku odbywa sezonową wędrówkę na południe, a jej przebieg relacjonowany jest – ku uciesze licznych fanów Krutka – w mediach społecznościowych.
W tym roku podróż nie obyła się bez emocji. 22 października sygnał z nadajnika mazurskiego bociana zniknął, co przysporzyło obserwatorom powodów do zmartwień. Dziś wiemy, iż spędził on koniec roku w regionie Szarm el-Szejk w Egipcie. 4 stycznia nadajnik się uaktywnił, podając zupełnie nową lokalizację: izraelską miejscowość Massu’a w dolinie Jordanu. To właśnie stamtąd Krutek ruszył w drogę do domu, lecąc przez Turcję i Bułgarię.
Po kilkudniowym odpoczynku w Rumunii bocian doleciał 20 lutego na Ukrainę, skąd wybrał się w ostatni etap podróży do Polski. W poniedziałek rano został znaleziony w stanie kompletnego wyczerpania przy jednej z dróg w Jedwabnie, w powiecie szczycieńskim. Dzięki szybkiej reakcji ludzi, którzy go wypatrzyli, trafił do Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Bocianów w Krutyni, gdzie regeneruje się pod troskliwą opieką. Za kilka dni bocian najprawdopodobniej powróci do swojego gniazda.
Bociek Krutek jest wycieńczony i przebywa na obserwacji w Ośrodku Okresowej Rehabilitacji Bocianów. Ten ptak-celebryta stał się znany dzięki monitorowaniu jego tras migracji dzięki nadajnika GPS. https://t.co/Qu5BD77s8p
— Radio Olsztyn (@RadioOlsztyn) February 23, 2026Bociany mają coraz trudniej
Eksperci wskazują, iż w dobie zmiany klimatu i silnych przekształceń krajobrazowych zimowe migracje bocianów są coraz trudniejsze i bardziej ryzykowne. Niektóre ptaki całkowicie rezygnują z podróży z powodu wyższych jesiennych temperatur, co również bywa niebezpieczne – nieoczekiwane nadejście mrozów i śnieżyc może być dla nich zabójcze.
Bociany, które odlatują, również zmieniają przyzwyczajenia. Modyfikują trasy migracji, a powroty do kraju są coraz wcześniejsze, co rodzi obawy o podaż naturalnego pożywienia. Krutek otrzymuje w tej chwili strawę w ośrodku rehabilitacyjnym, ale wiele innych ptaków skazanych jest na głodowanie lub polowanie na… śmieci.
Śledzony przez portal BocianiMy młody bocian czarny Kinderek dał się omamić lokalną pogodą i wyruszył w podróż do ciepłych państw zbyt późno, bo dopiero 8 grudnia. Po pokonaniu 520 km padł z głodu i wycieńczenia ok. 20 km od jeziora Balaton na Węgrzech.
Przygotowanie gniazd podstawą sukcesu lęgowego
Bociany przez lata wracają do tych samych gniazd, dochowując wierności nie tylko domowi, ale i partnerowi. Z reguły najpierw nadlatują samce, które spędzają pierwsze dni na odbudowywaniu gniazd po zimowych wichurach. W stanie głodu i wyczerpania nie zawsze mają jednak na to siłę.
Komitet Ochrony Orłów (KOO) od lat zajmuje się naprawą i stabilizacją gniazd bocianów czarnych. Dzięki zaangażowaniu ornitologów już od 25 lat udaje się utrzymać cenne siedlisko w Puszczy Noteckiej – w zeszłym roku w gnieździe w Sierakowie przyszły na świat aż cztery pisklaki. Eksperci z KOO apelują do nadleśnictw o przegląd gniazd, oferując wsparcie techniczne i merytoryczne. Na naprawy jest czas jedynie do połowy marca, późniejsza ingerencja grozi spłoszeniem ptaków.

4 godzin temu















