Warunki na szlakach w Beskidach są bardzo trudne, wręcz najtrudniejsze w tym sezonie. W ostatnich dniach przybyło pół metra śniegu, szlaki są nieprzetarte. Ratownicy odradzają wędrówki po górach. Czynny jest ośrodek narciarski Soszów w Wiśle.
– Można powiedzieć, iż warunki są najtrudniejsze w tym sezonie. Ruch turystyczny jest mały i szlaki są zupełnie nieprzetarte, a śniegu spadło ostatnio w górach 40-50 cm. Bardzo trudno w takich warunkach znaleźć drogę, dlatego – delikatnie mówiąc – odradzamy wyjścia w góry – podał ratownik dyżurny centralnej stacji Grupy Beskidzkiej GOPR w Szczyrku.
Na Babiej Górze obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Jest ono umiarkowane. Występuje głównie w miejscach odkładania nowego śniegu pod wpływem silnego wiatru. Opad z ostatnich dni zgromadził się na starej, twardej warstwie, przez co lokalnie jest z nią słabo związany. Dotyczy to zwłaszcza wybranych miejsc w żlebach, zagłębieniach terenowych oraz za przełamaniami terenu powyżej górnej granicy lasu.Zamknięty jest najtrudniejszy szlak na Babiej Górze – żółty, zwany Percią Akademików.
Turyści, którzy mimo fatalnych warunków wybiorą się na wędrówkę, muszą zadbać o odpowiedni ubiór. Warto zabrać kijki. Koniecznie należy mieć naładowany telefon i zainstalowaną na nim aplikacją „Ratunek” oraz powerbank.
W Beskidach można zjeżdżać na nartach w ośrodku Soszów w Wiśle.
W górach realizowane są przeglądy techniczne większości kolei linowych. W środę wyjechać można na Żar w Międzybrodziu Żywieckim.
W razie wypadku w górach należy wezwać GOPR, dzwoniąc pod bezpłatny numer telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300.
APW, PAP

3 godzin temu










