To się PiS-owi nie spodoba! Maciej Berek zagrał na nosie Bogdanowi Święczkowskiemu i pokazał zdjęcie z pilnie strzeżone gabinetu. Cyrk pod TK, Święczkowski pilnował drzwi Niemal równo tydzień temu pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego było wyjątkowo nerwowo. Gdy rozeszła się wieść, iż Maciej Berek złożył w Sejmie ślubowanie, wśród samozwańczych „obrońców” TK zawrzało. Pod budynkiem zebrał się tłum protestujących, są politycy PiS, widzowie Republiki, członkowie Klubu Gazety Polskiej i Robert Bąkiewicz z ekipą Ruchu Obrony Granic. Na miejscu zjawiła się też żabole: doszło do awantury i przepychanek. W pewnym momencie zemdlał Adam Borowski. Koniec końców do protestujących wyszedł Gargamel TK Bogdan Święczkowski, potem sytuacja trochę się uspokoiła. Nowi sędziowie TK, w tym Maciej Berek, weszli do budynku Trybunału. Maciej Berek już w gabinecie Ale protest trwał. Jednym z najbardziej symbolicznych epizodów sporu stała się sytuacja związana z gabinetem Gargamela TK Bogdana Święczkowskiego oraz działaniami Macieja Berka. Wydarzenia wokół pomieszczenia, do którego dostęp stał się przedmiotem napięć, unaoczniły skalę konfliktu dotyczącego funkcjonowania jednej z najważniejszych instytucji polskiego systemu prawnego. Według przedstawionego opisu Bogdan Święczkowski chronił drzwi swojego gabinetu przed Maciejem Berkiem. Sytuacja ta nabrała szczególnego znaczenia w kontekście szerszego sporu o organizację pracy Trybunału, jego kierownictwo oraz sposób przeprowadzania zmian w instytucjach