Będą strzelać do dzików. Albo je odławiać i… uśmiercać

2 godzin temu

Jeszcze w tym miesiącu Sejmik Województwa Małopolskiego wyda zgodę na ograniczenie populacji dzika na trzech obszarach w naszym województwie. Chodzi o gminy Wieliczka i Krzeszowice oraz powiat chrzanowski. Będzie to zgoda na odstrzał, a więc strzelanie do dzików; możliwy będzie też odłów, po którym nastąpi uśmiercenie złapanych zwierząt.

Już do kilku lat dziki coraz śmielej podchodzą do zabudowań. W Krakowie ich stada pojawiają się nie tylko na terenach zielonych, można je spotkać spacerujące między blokami i po ruchliwych ulicach.

„Liczebność i aktywność dzików uniemożliwia bezpieczne funkcjonowanie mieszkańców i usług publicznych”. „Watahy dzicze, nie wykazujące naturalnej bojaźni przed człowiekiem przemieszczając się i żerując powodują niemożność normalnego funkcjonowania mieszkańców, utrudniając dojazd i dojście do placówek oświatowo – wychowawczych”. „Obecność dzików na terenach zurbanizowanych stanowi nadzwyczajne zagrożenie dla zdrowia, życia i gospodarki mieszkańców”. „Dziki wdzierają się na posesje niszcząc mienie, a także dochodzi do ataków na ludzi i zwierzęta domowe”. „Zagrożenie ze strony dzików dotyczy również wszystkich uczestników ruch drogowego”. To fragmenty uzasadnienia z projektu uchwały zezwalającej na odstrzał dzików na terenie gminy Wieliczka, ale praktycznie wszystkie gminy, gdzie pojawiają się dziki, mogłyby podobnie argumentować o rozwiązanie problemu.

Limity dla dzików

Na terenie gminy Wieliczka zostanie wprowadzone ograniczenie liczby dzików do 150. W sołectwie Tenczynek w gminie Krzeszowice będzie ich jeszcze mniej, bo tylko 50. Na terenie powiatu chrzanowskiego – w gminach: Alwernia, Chrzanów, Libiąż, Trzebinia, Babice – populacja dzika nie będzie mogła przekroczyć 350 łącznie. Takie limity zostaną wyznaczone na 3-letni okres.

Osobniki ponad limity wskazane w uchwałach będą odstrzeliwane lub odławiane, a potem uśmiercane. Zastrzelone dziki będzie można odstawić do punktu skupu. Tusze zwierząt odłowionych, a potem uśmierconych przy pomocy środka usypiającego, zostaną poddane utylizacji.

„Ze względu na występujący na terenie naszego kraju wirus ASF nie ma możliwości relokacji dzików, dlatego też w przypadku odłowu konieczne jest uśmiercenie zwierząt. W uchwale wskazano, iż odłów zwierząt przeprowadzany ma być w sposób humanitarny nie powodujący cierpienia oraz obrażeń zwierzęcia” – czytamy w uzasadnieniu do projektów uchwał ograniczających populację dzika.

2 tys. dzików w Krakowie

W samym Krakowie może być ok. 2 tys. dzików, choć są one sukcesywnie odławianie i odstrzeliwane. W połowie ubiegłego roku wojewoda małopolski zgodził się (w ramach walki z ASF) na odstrzał ponad 1,2 tys. dzików w całej Małopolsce, ale to nie zmieniło sytuacji – dzików ciąż przybywa. Według radykalnych opinii, liczba 150 byłaby dla stolicy Małopolski wystarczająca.

(GEG)

Idź do oryginalnego materiału