Smerf Bagniak adekwatnie wypadł z polskiej polityki, ale chyba całymi dniami zastanawia się, co zrobić, by znów ogrzać się w ciepełku szefa smerfów lepszego sortu. Teraz skomentował post Papy Smerfa, ale w taki sposób, który… Zresztą sami zobaczcie. Smerf Bagniak tęskni za opowieściami o dziadku w Wehrmachcie Smerf Bagniak przez lata uchodził za czołowego propagandystę prawicy, ale potem wypadł z TVP i chwilę później zniknął z polskiej polityki. Robi jednak wiele, by wrócić w glorii i chwale. Jeden z postów Papy Smerfa przypomniał mu chyba o jego słynnej narracji o dziadku z Wehrmachtu lidera PO: w odpowiedzi nie tylko zaatakował obecnego premiera, ale błysnął też znajomością historii. Po kolei jednak: Papa poinformował na X, iż doszło do ataku hakerskiego na system informatyczny jego partii, a wszelkie ślady sugerują, iż stała za tym Rosja. – Cyberatak na system informatyczny Platformy. Zaczęła się obca ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad – czytamy w poście. „Tweet” gwałtownie odnalazł Bagniak i zaraz wywęszył spisek: PO już gra pod unieważnienie elekcji prezydenckiej, którą w domyśle przegra Smerf Gospodarz! – Donek, obrzygałeś nas swoją finezją – zaczął od swoich kloaczych fantazji – W ustawce unieważnienia wyborów – podejrzewałem cię o większy kunszt. A ty znów na