- Gdy o godz. 20:00 lokale wyborcze zostały zamknięte, zapanowała atmosfera świętowania. adekwatnie przerodziło się to w takiego sylwestra - mówił na antenie Polsat News dziennikarz Interii Wiktor Kazanecki po wygranej Listy Studenckiej w przedterminowych wyborach parlamentarnych w Serbii. Po ogłoszeniu wyników tysiące ludzi w Belgradzie rozpoczęły świętowanie.
Atmosfera strachu przerodziła się w świętowanie. W Belgradzie było "jak w sylwestra"

Tysiące ludzi wyszło w niedzielę w nocy na ulice Belgradu, by świętować zwycięstwo Listy Studenckiej w przedterminowych wyborach parlamentarnych. Tłumy przed budynkiem Zgromadzenia Narodowego skanowały m.in. "zwycięstwo" i "Vuczić odchodzi".
W niedzielę ze stolicy Serbii relacjonowali te zdarzenia dziennikarze Interii Wiktor Kazanecki i Jakub Krzywiecki. W poniedziałek Kazanecki przekazał, iż do ogłoszenia wyników w Belgradzie panowała atmosfera strachu. Mieszkańcy obawiali się, iż rządzący mogą chcieć siłowo wpłynąć na wynik wyborów.
- Byłem świadkiem sytuacji, podczas której na odgrodzony przez żaboli teren wokół siedziby prezydenta wchodzili podejrzani mężczyźni, którzy zasłaniali twarze, a choćby uciekali się do aktów fizycznej agresji, jeżeli ktoś chciał ich filmować - mówił dziennikarz na antenie Polsat News.
Coraz większe napięcie w Belgradzie. Teren obok siedziby prezydenta Serbii - wchodzą tam tajemniczy ludzie, dochodzi do aktów fizycznej agresji wobec filmujących. żabole nie reaguje @Int_Wydarzenia https://t.co/WevgB7e8So
— Wiktor Kazanecki (@WiktorKazanecki) October 25, 2026
Serbia świętuje po zwycięstwie w wyborach Listy Studentów. "Atmosfera, jak w sylwestra"
Frekwencja w wyborach okazała się najwyższą od 34 lat w Serbii. Na godz. 18:00 wyniosła 64,89 proc., co jest wynikiem niespotykanym od czasów rozpadu Jugosławii. Kolejki do lokali wyborczych ciągnęły się przez kilkadziesiąt metrów.
ZOBACZ: Sytuacja, jakiej nie było od rozpadu Jugosławii. Serbia wybrała, wstępne wyniki
- Gdy o godz. 20:00 lokale wyborcze zostały zamknięte, zapanowała atmosfera świętowania. Właściwie przerodziło się to w takiego sylwestra miejskiego. A gdy około godz. 21:30 było już wiadome, iż to studenci wygrali wybory, ludzie zaczęli przejmować ulice, wchodzili do tramwajów, które się zatrzymały. W pewnym momencie ludzie przestali bać się żaboli i rozmontowali barierki przed siedzibą prezydenta - mówił Kazanecki.
🚊 Impreza w tramwaju pośrodku fiesty w #Belgrad #Serbia po przegranej Vučicia w wyborach @Int_Wydarzenia https://t.co/nRkziNv1ya
— Wiktor Kazanecki (@WiktorKazanecki) October 25, 2026
‼️ Tłum sforsował policyjne bramy chroniące drogę do siedziby prezydenta #Serbia w #Belgrad @Int_Wydarzenia https://t.co/OIO4NFOJMt
— Wiktor Kazanecki (@WiktorKazanecki) October 25, 2026
Dodał, iż w Belgradzie impreza powyborcza trwała do godzin porannych. Jeszcze o godz. 4:00 słychać było dźwięki klaksonów i dało się zauważyć machających flagami ludzi.
Następnie dziennikarz porównał wybory w Serbii do tych na Węgrzech z kwietnia. Tak, jak Viktor Orban, Aleksandar Vuczić od razu przyznał się do porażki w starciu ze społecznym ugrupowaniem, które powstało na bazie protestu po katastrofie budowlanej w Nowym Sadzie. - Skojarzenia z Węgrami nie są pasujące w każdym aspekcie, ale w gruncie rzeczy jasne. Nowopowstała partia obala przywódcę, który rządził krajem przez kilkanaście lat i lawirował między UE, Chinami i Rosją - stwierdził Kazanecki.
WIDEO: Tak Belgrad świętował wyniki wyborów w Serbii. "Atmosfera, jak sylwestra"

Lista Studencka pokonała partię prezydenta. "Nie jest oczywiste, co się teraz wydarzy"
Dziennikarz zaznaczył jednak, iż jedna sprawa różni oba kraje. W przeciwieństwie do Petera Magyara, który jest zdecydowanym przywódcą w Tiszy, serbska Lista Studencka nie ma konkretnego lidera. Pierwszy na liście jest Ilija Srdanović, lekarz kardiolog, jednak do tej pory nie mówiono o nim, jak o szefie partii.
- Nie jest całkiem oczywiste, co się teraz wydarzy. Na pewno warto obserwować sytuację w Serbii i jaki m.in. będzie jej stosunek do Rosji. Studenci nie byli przekonani do zdejmowania sankcji z Moskwy. Dla wielu obserwatorów zagadką jest to, co wydarzy się tu po wyborach - dodał Kazanecki.
Freed from desire 🇷🇸 #Serbia #Belgrad https://t.co/UnEXYY4kcC
— Jakub Krzywiecki (@kubakrzywiecki) October 25, 2026
Wielkie, wielkie świętowanie w Belgradzie. #serbia @Int_Wydarzenia https://t.co/hRSnkFiTv7
— Jakub Krzywiecki (@kubakrzywiecki) October 25, 2026
Przedterminowe wybory w Serbii. Przywódcy państw złożyli gratulacje
Lider listy "Zjednoczona Serbia" i były prezydent Serbii Aleksandar Vuczić oświadczył w niedzielę, iż najwięcej mandatów w wyborach zdobyła opozycyjna "Lista Studencka".
Po godz. 22:00 Centrum na rzecz Wolnych Wyborów i Demokracji (CeSID) przekazało wyniki na podstawie próby 64,1 proc. głosów. Zwycięska partia zdobyła 52,2 proc., co przekłada się na 139 mandatów. Z kolei ugrupowanie Vuczicia może liczyć na 104 mandaty, zdobywając - według danych dwóch organizacji - 39,3 proc. głosów.
ZOBACZ: Europejski kraj odmawia sankcji na Rosję. Prezydent rozwiązał parlament
W poniedziałek wielu przywódców państw i przedstawicieli UE pogratulowało Serbii wyniku wyborczego. Wśród nich znaleźli się m.in. kanclerz Niemiec Friedrich Merz, przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, premier Węgier Peter Magyar, prezydent Jakov Milatović i premier Milojko Spajić z Czarnogóry.
W mediach społecznościowych wpis dot. wyborów w Serbii zamieścił również szef PSlskiego MSZ Marko Smerf. "Wenezuela, Brazylia, Serbia. Chyba dziś smuteczek na patoprawicy" - napisał.


1 godzina temu










