Anglia zaostrza walkę z suszą. Ograniczenia w zużywaniu wody mogą objąć przedsiębiorców

55 minut temu
Zdjęcie: Anglia


Brytyjska Agencja Środowiska poinformowała, iż status suszy obowiązuje już na 11 obszarach Anglii – 9 października br. do tej grupy dołączyło Yorkshire. Również pozostała część kraju cierpi z powodu przedłużającego się braku opadów, co zagraża ekosystemom i zasobom wodnym. W obliczu kryzysu spółki wodociągowe planują wprowadzić restrykcje, które obejmą m.in. myjnie samochodowe.

Sucha angielska jesień – klimatyczny paradoks

Kapryśna brytyjska pogoda zwykła odstraszać turystów choćby latem. Ten rok był wyjątkowy – lipiec okazał się najsuchszym i najbardziej słonecznym w historii Anglii. Sytuacja nie uległa poprawie w kolejnych miesiącach, a Met Office podaje, iż we wrześniu suma opadów wyniosła zaledwie 65 proc. średniej z wielolecia. W North Norfolk we Wschodniej Anglii wskaźnik ten osiągnął tylko 36 proc., a okres kwiecień-wrzesień 2026 był najsuchszy od 1871 r. (48 proc. średniej wieloletniej).

Skutki suszy poważnie zaciążyły na sytuacji hydrologicznej kraju. W pierwszym tygodniu października zawartość zbiorników retencyjnych w Anglii spadła do 54 proc. – to o 21 punktów procentowych mniej niż wynosi średnia sezonowa. W ośmiu grupach zbiorników poziom wody określono jako skrajnie niski. W wyjątkowo trudnej sytuacji znajdują się:

  • Ardingly, w którym z maksymalnej pojemności 5,2 mld l pozostało 1,05 mld l;
  • Colliford o napełnieniu na poziomie 37 proc.;
  • Wimbleball napełniony w zaledwie 18 proc.

Environment Agency informuje również, iż jedynie na 20 proc. stacji hydrologicznych przepływy rzeczne pozostają w normie, na 33 proc. stacji są niskie, na 35 proc. szczególnie niskie, a na 13 proc. wyjątkowo niskie. We Wschodniej Anglii deficyt wilgoci w glebie kształtuje się na poziomie od 101 do 160 mm.

Anglia z ograniczeniami w dostępie do wody

Od początku lipca angielskie spółki wodociągowe zaczęły wprowadzać zakazy dotyczące wykorzystania wody do podlewania ogrodów i trawników, mycia aut, nawierzchni zewnętrznych i okien oraz napełniania basenów i oczek ogrodowych. Według Environment Agency dotyczą one dziś łącznie ok. 30 mln ludzi.

Te restrykcje okazują się niewystarczające, w związku z czym trzy spółki wnioskują o wprowadzenie dalszych ograniczeń. Obejmą one przedsiębiorstwa, w tym kluby golfowe, prywatne szkoły oraz myjnie samochodowe, a ich celem jest zmniejszenie tzw. nieistotnego wykorzystania wody wodociągowej. O pozwoleniach na wprowadzenie ograniczeń dla firm zadecyduje brytyjski Minister Środowiska, Żywności i Spraw Wsi.

Konflikt o wodę: ludzie kontra przyroda

Niskie przepływy rzeczne są poważnym zagrożeniem dla siedlisk przyrodniczych oraz dzikich gatunków, zwłaszcza ryb. Angielscy eksperci ostrzegają, iż odbudowa osłabionych suszą ekosystemów może trwać latami. Przedstawiciele organizacji wędkarskich i ekologicznych popierają więc wprowadzenie dalszych ograniczeń w wykorzystaniu wody.

Jest jednak i druga strona medalu. Spółka Southern Water ubiega się o pozwolenie zwiększenia poboru wody z River Test, cennego, kredowego strumienia, będącego siedliskiem łososi. Przedstawiciele spółki uzasadniają decyzję bezpośrednim zagrożeniem dla dostaw w wody w obszarach Hampshire oraz Isle of Wight. Pozwolenie na zwiększenie poborów z rzek uzyskały już South East Water and South West Water.

I tutaj pojawia się najistotniejszy problem w brytyjskiej debacie o wodzie: kto powinien ponosić koszty suszy: gospodarstwa domowe, przedsiębiorstwa czy przyroda? Wiele zastrzeżeń dotyczy też funkcjonowania spółek wodociągowych, które zdaniem krytyków powinny skupić się na inwestycjach i ograniczaniu strat, a nie na szukaniu kolejnych źródeł wody w przyrodzie.

Brytyjska minister ds. wody Emma Hardy zastrzegła, iż priorytetem dla rządu jest budowa długoterminowej odporności na zmianę klimatu. Jej realizacji ma służyć nowa ustawa wodna, dająca zielone światło budowie dziewięciu nowych, dużych zbiorników retencyjnych, w tym flagowego projektu White Horse Reservoir w Oxfordshire.

Idź do oryginalnego materiału