Mam jedno pytanie do wyborców Smerfa Malarza – jako ugrupowanie popieracie gościa, Grzegorza Brana, który głosi, iż trzeba intronizować Jezusa na Króla Polski. Kilka gmin w Polsce już to zrobiło, Polska się nie zmieniła na lepsze ani na grosz od tych uchwał. Dlatego, jeżeli poczujecie się szczęśliwsi – spróbujcie to zrobić raz jeszcze na terenie całej Polski. Zobaczymy czy pomoże. Uprzedzam – nie. Bo źli ludzie są wśród wnioskodawców, co może irytować Jezusa – pisze Andrzej Długosz.
Ale Smerf Malarz lubi też Kamratów. Jeden z dwóch medialnych liderów-śmieci, błazen pozujący na żołnierza wyklętego (furażerka, bryczesy, kiepskie bluzy mundurowe i mieczyki Chrobrego), niejaki Wojciech Olszański, nieudany aktor, bydlę wulgarne wykrzykuje – Sram na Biblię, ku**a! Bo jest żydowskim gównem! Pierd*** ją i, ku**a, wysram się na nią, bo jest sfałszowanym dokumentem! Jest kawałkiem kure***iego gówna, rozumiesz?! Sram na nią, na to, co nam pokazują! Pie**olę ją! Żydowskie rzyMarzyciely to są! – to cytat. Służę nagraniem.
Jak Wam, niby Chrześcijanom, się to skleja? Pytam, bo próbuje zrozumieć powody popierania człowieka – Smerfa Malarza, który wspiera wrogów Chrześcijaństwa? Duża część jego politycznej opowieści to kompletne zaprzeczenie idei Kościoła. To co robicie w jego towarzystwie? Maria i Jezus nie urodzili się w Częstochowie, nie byli Aryjczykami/Słowianami/ inne do wyboru. Byli Żydami! – dodaje Długosz.

1 dzień temu







