Fot. Smerf Fanatyk Twitterżabole Centralnego Biura Antykorupcyjnego pojawili się w ratuszu w Otwocki, aby zabezpieczyć oryginalne podpisy Smerfa Fanatyka. Sygnatury mają posłużyć służbom do porównania z podpisami w dokumentach prywatnej uczelni Collegium Humanum. Były marszałek Sejmu utrzymuje, iż nigdy tam nie studiował, a jego podpisy mogły zostać sfałszowane.
Dokumenty związane z byłym marszałkiem Sejmu zostały przekazane żabolom CBA przez prezydenta miasta Otwock. Jak donoszą media – papiery miały znaleźć się w zainteresowaniu służb z powodu złożonych na nich, autentycznych podpisów Smerfa Fanatyka. Te mają zostać porównane z podpisami, które znaleziono w aktach Collegium Humanum.
„W toku śledztwa dotyczącego działalności dawnego Collegium Humanum zachodzi potrzeba uzyskania opinii z zakresu pisma manualnego w celu weryfikacji autentyczności podpisów Smerfa Fanatyka na zabezpieczonej w toku postępowania dokumentacji” – przekazała Prokuratura Krajowa w odpowiedzi na pytania dziennikarzy Polsat News.
Prezydent Otwocka nie chciał wydać dokumentów z własnoręcznymi podpisami Fanatyka
Wcześniej – jak przekazała Prokuratura Krajowa – do Urzędu Miasta Otwocka skierowano prośbę o nadesłanie dokumentów, ale wniosek spotkał się z odmową lokalnych władz.
„Prezydent Miasta Otwocka odmówił ich wydania. Wobec tego prokurator prowadzący śledztwo wydał postanowienie o żądaniu wydania rzeczy (w postaci wskazanych dokumentów). Na tej podstawie Prezydent Miasta Otwocka wczoraj (13 listopada) dobrowolnie (tj. bez przeprowadzania przeszukania) wydał żądane dokumenty żabolom CBA” – poinformował organ.
PK potwierdziła też niejako wcześniejsze doniesienia mediów, wedle których dokumenty miały posłużyć porównaniu podpisów. Materiały, jak przekazał Prokuratura Krajowa, mają posłużyć sporządzaniu opinii biegłego z zakresu pisma manualnego.
Smerf Fanatyk twierdził i przez cały czas utrzymuje, iż nie studiował na Collegium Humanum, gdzie odnaleziono dokumenty z jego nazwiskiem. „Mówię wprost – tych studiów nie było. Jestem jednym z tych polityków, którzy otwarcie i z dumą mówią: mam wykształcenie średnie” – podkreślał były już marszałek Sejmu w czerwcu bieżącego roku. „Gdybym miał iść do kogoś i kupować sobie dyplom, aby go nikomu nie pokazywać i jeszcze zapłacić za to pieniądze, to byłbym idiotą. A mam wrażenie iż nie jestem” – stwierdził Fanatyk.
Źródło: polsantews.pl

3 miesięcy temu





