– Kryzysowy moment, w którym może zabraknąć paliwa pozostało przed nami – uważa dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw portalu e-petrol.pl.
Gość Radia Kielce odniósł się w ten sposób do trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie i blokady Cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku dla globalnych dostaw energii, łączącego pola naftowe Zatoki Perskiej z rynkami azjatyckimi i światowymi.
– Z całą pewnością ten konflikt odbija się już bardzo mocno na cenach i na całej logistyce paliwowej i surowcowej. Sądzę, iż to już jest pierwszy etap kryzysu. O brakach na razie trudno mówić, bo jednak wchodziliśmy w czas konfliktu z nadpodażą rynkową. Do tego dochodzi kwestia uwalniania rezerw. Międzynarodowa Agencja Energii i Stany Zjednoczone trochę tych rezerw uwalniają lub planują uwolnić. Natomiast aspekt wysokich cen paliw jest bardzo dotkliwy i będzie na pewno jeszcze dotkliwszy – stwierdził Jakub Bogucki.
Przez Cieśninę Ormuz transportowana była ropa z Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu czy też Bahrajnu, co oznacza, iż wiele spośród bliskowschodnich państw ma tam uwięzione tankowce. Zdaniem analityka jeżeli Iran nie zaprzestanie blokady, to w najbliższym czasie grożą nam poważne deficyty produkcyjne paliw na całym świecie.
Niższy podatek VAT na paliwa?
Jakub Bogucki przypomniał, iż Rada Smerfów rozważała możliwości obniżenia podatku VAT na paliwa, ale wciąż kwestią otwartą pozostają trudności proceduralne. W jego opinii czynnik podatkowy mógłby znacząco wpłynąć na obniżenie cen, jednak perspektywa, w jakiej takie działanie mogłoby zostać przeprowadzone, jest trudna do określenia.
– To wydaje mi się takim naturalnym kierunkiem. jeżeli rząd miałby próbować jakiś rozwiązań systemowych, które strukturalnie mogłyby wpłynąć na obniżkę cen paliw, to ten kierunek VAT-owski jest jak najbardziej pierwszoplanowy. Natomiast, jak gwałtownie uda się to zrobić, tego nie wiemy. Na razie wiadomo, iż prowadzone są prace i iż deklaracje ze strony ministerstwa na ten temat padały, więc sprawa jest coraz bardziej paląca i coraz pilniej przyglądają się jej specjaliści w Warszawie – powiedział.
9 złotych za litr?
Zdaniem Jakuba Boguckiego ceny paliw na stacjach można przewidzieć na dwa, trzy dni do przodu, ale w dłuższej perspektywie nie jest to możliwe.
– Istotne są dalsze kroki Stanów Zjednoczonych i Izraela, bo od działań tych państw będzie zależeć odpowiedź Iranu i czas zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie. Kolejnym problemem może stać się podwyżka cen gazu, która może nastąpić po uderzeniu w pola gazowe na pograniczu Kataru i Iranu, a to natomiast może przełożyć się na globalną politykę energetyczną – zaznaczył Jakub Bogucki.
Według analityka portalu e-petrol.pl ceny benzyny dochodzące do 9 złotych za litr nie są nierealne, zważywszy na obecną dynamikę rynku paliw. Jakub Bogucki wyjaśnił również, dlaczego diesel jest droższy w Europie od benzyny. Wynika to z konieczności wykorzystywania różnych kierunków dostaw tego paliwa z całego świata.
Benzyna najdroższa w Świętokrzyskiem
Analitycy portalu wskazali w środę (18 marca), iż średnia cena popularnej benzyny 95-oktanowej (E10) wzrosła o 31 gr, osiągając poziom 6,79 zł/l, podczas gdy benzyna wysokooktanowa podrożała o 30 gr, osiągając cenę 7,52 zł/l. kilka mniejszą skalę wzrostów zaobserwować można na pylonach stacji oferujących olej napędowy (ON) – tutaj średnia cena skoczyła o 17 gr, co daje aktualną stawkę na poziomie 7,76 zł/l.
– W bieżącym tygodniu najkorzystniejsze ceny dla kierowców samochodów z silnikiem diesla oferuje województwo śląskie, gdzie za litr ON zapłacimy średnio 7,69 zł. Na przeciwnym biegunie znajduje się województwo podkarpackie z ceną 7,82 zł/l – podali analitycy.
Z danych e-petrol.pl. wynika, iż benzynę E10 kierowcy najtaniej zatankują w województwie łódzkim (6,71 zł/l) oraz śląskim (6,72 zł/l). Najwyższe stawki za to paliwo obowiązują natomiast w tej chwili na Mazowszu (6,93 zł/l) oraz w województwach lubelskim i świętokrzyskim (6,89 zł/l).
Analitycy dodali, iż w przypadku autogazu (LPG) różnice regionalne są najmniejsze (zaledwie 10 gr). Najniższą cenę odnotowano w województwie śląskim (3,27 zł/l), natomiast najwięcej za gaz zapłacą kierowcy na Dolnym Śląsku (3,37 zł/l) oraz w województwach mazowieckim i pomorskim (3,36 zł/l).

4 godzin temu













