40 tysięcy za wyjazd z kraju. Brytyjska minister z propozycją dla imigrantów

6 godzin temu

Zniesienie statusu migranta i choćby 40 tysięcy za wyjazd z kraju. Nowy program pilotażowy brytyjskiego MSW ma cofnąć dotychczasowe wsparcie dla osób ubiegających się w kraju o azyl. Setki rodzin, których wnioski zostały odrzucone, otrzymało propozycję: jednorazowa wypłata w wysokości kilkudziesięciu tysięcy funtów albo deportacja.

Pixabay; Kin Cheung/AP
Zmiany w systemie imigracyjnym w Wielkiej Brytanii

Szefowa resortu Shabana Mahmood przekonywała w czwartkowym wystąpieniu, iż w brytyjskim systemie imigracyjnym muszą zostać wprowadzone liczne zmiany. Jej zdaniem ​​propozycje te mają pomóc w przywróceniu kontroli nad granicami.

Polityczka wnioskuje między innymi o cofnięcie wsparcia dla osób ubiegających się o azyl, które otrzymały wyroki karne na okres powyżej 12 miesięcy lub mają wystarczająco dużo środków na utrzymanie. Według nowego planu niektóre osoby spoza Wielkiej Brytanii będą musiały czekać na decyzję choćby 10 lat, czyli dwa razy dłużej niż obecnie.

Bonus finansowy albo deportacja. Nowy plan brytyjskiego MSW

Jednym z punktów eksperymentalnego programu jest także finansowa gratyfikacja dla osób, którym odmówiono przyznania statusu uchodźcy. 150 rodzin, których wnioski azylowe zostały odrzucone, ma w ramach rekompensaty otrzymać 40 tysięcy funtów, aby opuściły kraj bez przymusowej deportacji.

Mahmood poinformowała, iż skontaktowano się już ze wszystkimi osobami objętymi programem. Na podjęcie decyzji o przyjęciu bądź odrzuceniu oferty mają siedem dni.

ZOBACZ: Mąż brytyjskiej parlamentarzystki zatrzymany. W tle podejrzenia o szpiegostwo

Zdaniem brytyjskiej minister dotychczasowe prawa dotyczące przyznawania osobom spoza Wysp statusu uchodźcy były niezgodne z brytyjskimi wartościami.

"Hojność narodu brytyjskiego będzie uzależniona od tego, czy osoby ubiegające się o azyl będą przestrzegać prawa, żyć zgodnie z naszymi zasadami i nie pracować nielegalnie" - mówiła.

Jak przekonywała, "prawa muszą wiązać się z obowiązkami, a od brytyjskich podatników nie można oczekiwać, iż będą finansować życie tych, którzy tego odmawiają".

Brytyjska minister bierze przykład z Trumpa? "To budzi poczucie niepewności"

Zaostrzenie polityki migracyjnej spotkało się ze sprzeciwem, choćby jej własnego środowiska politycznego. Jak mówił poseł Partii Pracy z okręgu Folkestone i Hythe Tony Vaughan, już 100 członków ugrupowania podpisało list, w którym parlamentarzyści podważają zaangażowanie rządu w integrowanie społeczeństwa.


"Nie odzyska się zaufania publicznego do systemu azylowego, grożąc przymusową deportacją uchodźców, którzy legalnie mieszkają tu od 15 czy 20 lat. To tylko rodzi poczucie niepewności i podziały w społecznościach" - mówił polityk w rozmowie z Guardianem.

ZOBACZ: Afera Epsteina dotarła do Wielkiej Brytanii. Prominentny polityk rezygnuje

Niektórzy przedstawiciele Partii Pracy uważają, iż inicjatywa Mahmood jest wzorowana na ostrej polityce migracyjnej prowadzonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

"Oczywiście potrzebujemy systemu imigracyjnego, który jest zarówno wiarygodny, jak i sprawiedliwy, ale to, co promuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, nie spełnia żadnego z tych kryteriów. Pomysł deportacji dzieci naśladuje detencję dzieci przez ICE Trumpa" - mówiła parlamentarzystka Sarah Owen.

Jak informuje brytyjski "The Guardian", posłowie Partii Pracy już teraz szykują się do buntu w Izbie Gmin. Część planów Mahmood - choćby ten wprowadzający weryfikację statusu uchodźcy do 30 miesięcy - mogą wejść w życie choćby bez zgody parlamentu. Pozostałe punkty projektu zostaną poddane pod głosowanie.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: smerfy nie mogą w wrócić do kraju. "Coś lata nad głowami, z okna widać dym"
Idź do oryginalnego materiału